Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chrześcijaństwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chrześcijaństwo. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 sierpnia 2009

Akty wandalizmu na Kongresie Rodzin w Amsterdamie

W dniu 30 lipca w Amsterdamie doszło do aktów wandalizmu w pomieszczeniach biurowych wynajmowanych na V Światowym Kongresie Rodzin w Amsterdamie. Wandale zniszczyli mienie organizatorów Kongresu.
Po wdarciu się do pomieszczeń biurowych wynajmowanych w Międzynarodowym Centrum Wystawienniczym i Kongresowym (Amsterdam RAI International Exhibition and Congress Center) wymalowali na ścianach obsceniczne rysunki i antychrześcijańskie hasła. Holenderska policja nie wykryła sprawców.


Przeciwnicy wartości rodzinnych, małżeństwa rozumianego jako związek mężczyzny i kobiety, oponenci nauki kościołów chrześcijańskich na temat małżeństwa, rodziny, obrony życia od poczęcia do naturalnej śmierci manifestują swój sprzeciw poprzez przestępstwo. ”Najwyraźniej nie są w stanie podjąć z nami cywilizowanej rozmowy.” – mówi Simon Polinder, przewodniczący komitetu organizacyjnego.
Przeciwnicy Kongresu w swoich broszurach nazywają go kolejnym zjazdem „chrześcijańskich fundamentalistów”, który ma nawoływać do powrotu do „chrześcijańskiej tradycji” nierówności między kobietą a mężczyzną. W ich opinii Kongres jest „antykobiecy, antywolnościowy, homofobiczny, przeciwny rozwodom, przeciwny wszystkim prawom do wolności, które sobie ludzie wywalczyli”.

Niesłychanie aktywna w atakach jest jedna z radykalnych grup feministycznych, Autonomiczna Akcja Feministyczna (Autonome Feministische Tacie, AFA), której członkowie są oburzeni, że „fundamentalistyczni chrześcijanie upatrzyli sobie Holandię, aby szerzyć te swoje idee, które sprytnie ukrywają w przekazywanych treściach”.

V Światowy Kogres Rodzin odbywa się w dniach 10 – 12 sierpnia 2009 r. pod hasłem “Rodzina: coś więcej niż tylko suma jej członków”. Na pierwszą sesję ogólną kongresu organizatorzy wybrali temat „Nowoczesne rodziny, tradycyjne wartości”. Uczestnicy pochylą się nad jednym z największych dylematów współczesnej rodziny jakim są praca i kariera zawodowa rodziców, a wolność wyboru wychowania dzieci.
Druga sesja poświęcona będzie rodzinom Trzeciego Świata – uczestnicy będą zastanawiać się, czego rodziny Zachodu mogą się od nich nauczyć oraz co mogą im doradzić w sytuacji, gdy globalizacja, urbanizacja i migracja za pracą niszczą te rodziny.


Kongres w Amsterdamie jest największym światowym spotkaniem rodzin, liderów organizacji pozarządowych, przedstawicieli kościołów i grup wyznaniowych oraz polityków, którzy podejmą debatę o aktualnej sytuacji rodzin, zagrożeniach oraz osiągnięciach w budowaniu cywilizacji życia. Na Kongresie wystąpi ok. 100 znanych wykładowców z całego świata.

Źródło: KAI – 05.08.2009 r. opr.HLI.org.pl

Strony V Światowego Kongresu Rodzin: www.worldcongress.nl lub www.worldcongress.org (j.ang)

Zobacz też: Konferencja psychiatrów i doradców w Marburgu w atmosferze nagonki i zastraszenia



piątek, 22 maja 2009

Konferencja psychiatrów i doradców w Marburgu w atmosferze nagonki i zastraszenia

W dniach 20-24 maja na Uniwersytecie w Marburgu odbywa się 6.Międzynarodowa Konferencja Psychoterapii i Poradnictwa (Kongreß für Psychotherapie und Seelsorge), której tematem jest "Tożsamość płciowa".

Udział w niej biorą naukowcy m.in. tacy jak dr Martin Grabe (szef oddziału psychoterapii w klinice Hohe Mark, dr Rolf Senst (szef kliniki De'Ignis), dr Raphael Bonelli (specjalista w zakresie psychiatrii, psychoterapii i neurologii), dr Roland Werner (afrykanista i religioznawca, Przewodniczący Komitetu Christivalu).
W czasie trwania Konferencji odbywają się wykłady i seminaria na temat rodziny, małżeństwa, zagrożeń współczesnego świata, identyfikacji płciowej i ról przypisanych płciom.

Przykładowe tematy seminariów:

- Rozwój i zachowanie tożsamości w kontekście rodziny.
- Rozwój psychopatologii.
- Uleczenie "wewnętrznego dziecka".
- Dojrzewanie tożsamości kobiety i mężczyzny.
- Kontemplacja chrześcijańskiej tożsamości w procesie psychoterapeutycznym
- Kim jestem? identyfikacja problemów dzieci i młodzieży.
- Zaburzenia jedzenia i poszukiwanie własnej tożsamości.
- Aborcja jako trauma. Syndrom poaborcyjny.
- Neurobiologia. Nowe aspekty do zrozumienia problemów psychicznych.

Z uwagi na poruszane tematy, Konferencja przebiega w atmosferze protestów ze strony organizacji homoseksualistów, lewaków i anarchistów. Przed Konferencją miały miejsce chuligańskie wybryki związane ze zniszczeniem fasad budynków instytucji chrześcijańskich będących współorganizatorami spotkania.
W ten sposób lewaccy chuligani próbowali zastraszyć organizatorów i uczestników spotkania. Budynki, plansze i oznaczenia zostały zamalowane sprayem takimi hasłami jak: "Nie dla kongresu !", "Walcz z homofobią! "Leczyć homofobię !".Poszkodowane instytucje to : Misja Marburska, Christus-Treff, Wspólnota Tabor.

Przedstawiciele Wspólnoty Tabor wobec zaistniałych incydentów stwierdzili, że nie mają zrozumienia dla takiej formy agresji: "Takie działania podważają podstawy demokracji w naszym mieście. Podstawowe prawa swobody wypowiedzi i wolności religijnej zostały naruszone, a ostatecznie wyjaśniło to nam, że tu już nie chodzi o kwestie merytoryczne poruszane na konferencji. "

Kandydat do Bundestagu z ramienia CDU Stefan Heck w trosce o tolerancję w Marburgu zaprosił na debatę okrągłego stołu na temat ekstremizmu.


"Wraz z gwałtownymi wystąpieniami przeciw chrześcijańskim instytucjom, debata na temat Kongresu nabiera nowego znaczenia", powiedział Stefan Stern w komunikacie prasowym.

Głównym organizatorem demonstracji przeciw Konferencji jest Sojusz Akcji Marburskiej "NIE dla seksizmu, homofobii i fundamentalizmu religijnego" składający się z wielu różnych grup radykalnych. Deklarowanym celem działania Sojuszu jest rozbicie Kongresu.

Sojusz składa się z grup "queer" (homoseksualnych), feministycznych, antyseksistowskich i antyfaszystowskich.

Wśród nich są m.in.: grupa antify 5 Marburg, antifa r4 Giessen i Radykalni Homo z Getyngi.

Zajścia w Marburgu są kolejnym dowodem na to, jak antychrześcijańska nagonka w Niemczech staje się coraz bardziej radykalna. Ci radykałowie są zachęcani do aktywności przez niektóre media, które działają przeciw chrześcijanom systematycznie, choć mniej radykalnie i bez pośpiechu.

Poniżej protest Sojuszu Akcji Marburskiej:



Źródło: Kultur-und-Medien-online.blogspot.com, blog.pro-medienmagazin.de

wtorek, 12 maja 2009

Nie bądź Chamem !


Poniżej przedstawiamy Państwu tekst jaki otrzymaliśmy od naszego korespondenta z Jerozolimy - o.Adama Piekarzewskiego, koordynatora Apostolatu "Młodzi dla Życia"

Czy pamiętasz, kto wyszedł z arki wraz z Noem po potopie, jaki Bóg zesłał na ziemię? Od razu na myśl przychodzi nam to wielkie ZOO, które leciwy już staruszek (a miał już wtedy ponad 600 lat!) zabrał ze sobą w podróż pełną nadziei i wiary w Słowo Stwórcy: „Wejdź do arki z całą swoją rodziną, gdyż tylko ciebie uważam za uczciwego w tym pokoleniu.” (Rdz 7,1) Ot i właśnie! Była tam więc również jego rodzina, między innymi trzej synowie: Sem, Cham i Jafet… Pismo Święte bardzo wymownie opisuje ich doniosłość i rolę w jednym zdaniu: „To są trzej synowie Noego, od których pochodzi ludność całej ziemi.” (Rdz 9,19) Zaraz po tym jednak następuje wydarzenie, które burzy piękną historię, jaką Bóg zaczyna na nowo pisać w dziejach ludzkości. Żeby nie parafrazować Pisma Świętego, przytoczmy tutaj fragment wzięty bezpośrednio z Księgi Rodzaju 9,20-25:

Noe był pierwszym rolnikiem i uprawiał winną latorośl. Pewnego razu napił się wina, upił się i położył nagi w swoim namiocie. Cham, ojciec Kanaana, zobaczył nagiego ojca i powiedział o tym dwóm swoim braciom, którzy byli na zewnątrz. Wtedy Sem i Jafet wzięli płaszcz, położyli go sobie na ramionach, weszli tyłem i przykryli nagiego ojca. Twarze mieli odwrócone, tak że nie widzieli nagiego ojca. Gdy Noe wytrzeźwiał i dowiedział się, co mu zrobił jego młodszy syn, rzekł: „Niech będzie przeklęty Kanaan i niech będzie sługą swoich braci.”

Ta krótka historia może być interpretowana z różnych punktów widzenia. Po pierwsze warto zauważyć, że sam Noe, którego Biblia w trzech zdaniach ustawia na wysokim piedestale: „Noe był człowiekiem sprawiedliwym. Wśród swoich uchodził za nieskazitelnego. Noe żył w zażyłości z Bogiem.” (Rdz 6,9) jest człowiekiem również popełniającym błędy, człowiekiem grzesznym. Pijany Noe, leżący bezwładnie, nago w swoim namiocie nie bardzo pasuje nam do wizerunku bohatera, którego widzimy na arce, walczącego ze wzburzonymi falami potopu. Ale taki obraz biblijny namalowany nie tylko jasnymi barwami daje wiele do myślenia – ukazuje ludzką naturę zdolną do wielkich czynów, która jednocześnie jest słaba i potrzebuje zawsze Bożej łaski i przebaczenia.

Zostawmy jednak na chwilę postać Noego, a skupmy się bardziej na historii jego synów. To bowiem stanowi sedno całego przytoczonego wyżej fragmentu Pisma. Wina Chama leży w tym, że okazał on pogardę swojemu ojcu i nie zatroszczył się o jego cześć. I choć Pismo Święte nie oddaje nam wszystkich szczegółów wydarzenia, możemy sobie wyobrazić, że w zdaniu: „Cham, zobaczył nagiego ojca i powiedział o tym dwóm swoim braciom” kryje się zapewne wiele emocji, które nie przystoją synowi, uczestniczącemu w takim zdarzeniu. Zamiast okryć ojca i zachować milczenie na temat jego niewłaściwego skąd inąd zachowania, Cham pozostawia nagiego Noego w namiocie, a sam biegnie do braci podzielić się „nowinką” –opowiedzianą zapewne z ironią, wyśmianiem, pogardą i nieposzanowaniem godności drugiego człowieka, zwłaszcza ojca! Dwaj bracia Chama okazują się na szczęście ludźmi dojrzałymi, którzy natychmiast rozwiązują problem, zachowując przy tym wszystkim wielki szacunek dla Noego: „Twarze mieli odwrócone, tak że nie widzieli nagiego ojca.”

To bardzo proste, ale i niezwykle wymowne wydarzenie może być dla nas ważną i aktualną nauką. Po pierwsze, jak wspomnieliśmy pokrótce powyżej, należy w sobie ukształtować właściwe pojęcie człowieka – jako istoty skłonnej do grzechu, słabej, ale zarazem mocnej Bogiem. „Jeśli Bóg z nami, któż przeciwko nam?!” – zapyta św. Paweł.

Człowiek swoje właściwe miejsce, swoją godność i wielkość zawsze odnajdzie jedynie w relacji z Bogiem, swoim Stwórcą. I mimo tego, że czasem popełni błąd, grzech, będzie świadomy swojej wartości, jaką posiada w oczach Boga Ojca. Zwróćmy również uwagę, że gdy Noe budzi i się i dowiaduje o całym zdarzeniu przeklina nie samego Chama, ale jego syna – Kanaana. Czy nie jest to niesprawiedliwe?! Większość egzegetów zgadza się z teorią, że fragment ten miał na celu ukazać Kananejczyków w negatywnym świetle, uzasadniając prawo Izraelitów do ziemi Kanaan. My natomiast skupmy się na bardziej duchowej interpretacji.

Występek, który popełnia Cham, to najprościej zło, które leży u podstaw każdego innego grzechu przeciwko VI przykazaniu – brak szacunku dla drugiego człowieka, pogarda! Od tego skrzywienia w sobie obrazu bliźniego zaczynają się wszystkie problemy dotyczące naszej sfery seksualnej. Bardzo gorliwie pomagają nam w tym wykrzywianiu naszego spojrzenia media, billboardy, cały klimat w jakim dziś mówi się o miłości, życiu seksualnym i relacjach międzyludzkich. Wystarczy tylko wyjść na ulicę, włączyć telewizor, czy otworzyć gazetę, by natknąć się na prowokacyjne zdjęcia (tzw. erotyczne lub z erotycznym posmakiem), dwuznaczne teksty, stymulację naszego myślenia…

A co jeśli ja nie chcę tego przyjmować?! Nie masz wyboru bracie (i siostro!)… Możesz wyjść na ulicę z zawiązanymi oczami, możesz nerwowo przerzucać kanały w telewizorze lub zaklejać czarną taśmą zdjęcia w gazetach, ale to i tak nic nie pomoże. Nazwą Cię religijnym fanatykiem i będą omijać dużym łukiem! Dlaczego?! Ponieważ taka już jest powszechna „kultura” dzisiejszego świata. Kult ciała, nieposzanowanie godności osoby!

Stąd właśnie Noe przeklina syna winowajcy, a nie jego samego, by dać wyraz tej ważnej prawdzie, że grzech nie zatrzymuje się na jednym pokoleniu. Każdy grzech, mimo, iż często wcale nie zdajemy sobie z tego sprawy, ma wymiar nie tylko „tu i teraz” – jego niszczące konsekwencje rozciągają się nie tylko na społeczeństwo „wokół” ale również „w czasie”. Widać to doskonale na przykładzie naszej moralności – wystarczy prześledzić ostatnie dziesięciolecia, w których bardzo wiele w tym względzie uległo zmianie. To, co jeszcze 30-40 lat temu wydawało się być nieprzyzwoitym, niestosownym, czasem nawet wulgarnym, dziś jest na porządku dziennym i przechodzimy obok tego zupełnie obojętnie. A minęło dopiero 30-40 lat!

Prawda o grzechu jest również taka, że powtarzany, zaczyna tworzyć wokół siebie otoczkę normalności (poczynając często od takich terminów jak: tolerancja, równouprawnienie, progres ludzkości…). Noe przeklina syna Chama i ma to znaczenie niezwykle wymowne – oto grzech ojca rozciąga się na kolejne pokolenia.

W kontekście tego krótkiego epizodu warto więc może zastanowić się nad tym, jak wygląda moja chrześcijańska kondycja moralna, w świecie, który reprezentuje moralność często skrajnie odmienną od tej ewangelicznej. Warto dziś postawić sobie pytanie również o to, jak odnajduję siebie w tej rzeczywistości, która nieustannie stymuluje i wystawia na próbę moje życie z Bogiem.

Otwierając Pismo Święte na historii trzech synów Noego, przyjmijmy naukę świętego tekstu: Nie bądź Chamem… ale Setem i Jafetem! Kiedy widzisz nieporządek moralny wokół siebie, zareaguj – w milczeniu, z szacunkiem dla drugiego człowieka, ale i stanowczo. Kiedy chrześcijanie nie podejmują duchowej walki, grzech rozciąga swoje przekleństwo na kolejne pokolenia w coraz to nowym i jeszcze bardziej wyrafinowanym stylu. Niech więc nasze oczy będą otwarte, a nasze serca czujne – Bóg, który kocha nas mimo naszych słabości doda sił i swojej łaski, byśmy dopłynęli naszą arką do wyczekiwanej góry Ararat (zob.: Rdz 8,4) „Wyczekuj Pana, bądź dzielny! Nabierz odwagi i wyczekuj Pana!” (Ps 27,14)

Mamo pomogę Ci

Zapraszamy do udostępniania informacji na temat nowego miejsca, gdzie kobiety mogą otrzymać pomoc prawną i psychologiczną. Jest to inicjaty...