Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Holandia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Holandia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 grudnia 2011

Holendrzy manifestowali przeciw zabijaniu dzieci

Około 1,4 tys. osób, prawie dwa razy więcej niż rok temu, uczestniczyło w dorocznym Marszu dla Życia, który 10 grudnia przeszedł ulicami stolicy Holandii. Jak dotąd był to najliczniejszy marsz obrońców życia w historii przedsięwzięcia organizowanego przez grupy pro-life: Krzyk dla Życia i Chrześcijanie na rzecz prawdy.







Podczas marszu doszło tylko do drobnych incydentów, wywołanych przez grupę kontrmanifestantów. Nad bezpieczeństwem czuwała policja. Uczestnicy marszu idąc w milczeniu ulicami Hagi, za każdym razem przypominają, że prawo umożliwiające aborcję na życzenie do 24. tygodnia ciąży obowiązuje w Holandii od 18 grudnia 1980 roku. Według obrońców życia, każdego roku w kraju dokonuje się około 30 tys. aborcji.


Więcej w artykule: 1,4 tys. uczestników marszu dla życia, ekai.pl, 13.12.2011r.


piątek, 12 marca 2010

Wolny wybór dla eutanazji

Po tym, jak ponad 112 tysięcy Holendrów podpisało się pod obywatelską inicjatywą ustawodawczą by zalegalizować wspomagane samobójstwo na życzenie dla każdego powyżej 70 roku życia, organizacje promujące eutanazję nie ukrywają radości.

Popiera ją Bert van Hulzen z De Einder, choć radość ze skierowania ustawy do parlamentu, przysłania cień "niedoskonałości" ustawy, jakim – według niego – jest tak wysokie ograniczenie wiekowe. - Dlaczego prawo do wspomaganego samobójstwa mają mieć jedynie osoby, które ukończyły 70 lat? To jawna dyskryminacja. Wiek w tym przypadku nie powinien mieć najmniejszego znaczenia – mówi „Rzeczpospolitej” van Hulzen.

Więcej w artykule: Holendrzy chcą eutanazji dla wszystkich dorosłych, fronda.pl, 11.03.2010

Zobacz też: O eutanazji na świecie

Holenderska eutanazja bez kontroli

Francja odrzuciła prawo do eutanazji

piątek, 8 stycznia 2010

Wzrost przypadków eutanazji w Holandii


Oficjalna jednostka monitorowania eutanazji w Holandii poinformowała, że w roku 2009 nastąpił znaczny wzrost przypadków "miłosiernego zabijania" w porównaniu do roku poprzedniego.

Artykuł w holenderskim Dutch News donosi, że liczba zarejestrowanych przypadków eutanazji wzrosła o 200 w stosunku do około 2 500 przypadków w roku 2009. Artykuł informuje również, że
"Nie wiadomo ile przypadków eutanazji jest faktycznie w Holandii, ponieważ tylko 80 % przypadków jest rejestrowanych przez organ kontrolny."

Alex Schadenberg, dyrektor wykonawczy Eutanashia Prevention Coalition (Koalicja na Rzecz Przeciwdziałania Eutanazji) skomentował nowe dane zauważając, że faktyczna liczba ofiar jest znacznie wyższa , ponieważ "samobójstwo wspomagane" jest osobną kategorią w Holandii tak jak eutanazja bez wyraźnej zgody pacjenta, eutanazja niemowląt, czy też terminalne wyciszanie paliatywne (terminal palliative sedation).

"Aby mieć realny obraz ilości zgonów, które są bezpośrednio i celowo powodowane przez lekarzy w Holandii trzeba wiedzieć, że pomoc w samobójstwie jest w Holandii oddzielną kategorią. (...) Liczba zgonów samobójczych nei została umieszczona w artykule, a jest tego ok. 400 przypadków rocznie," wyjaśnił Schadenberg.

"Inną kategorią są przypadki uśmiercenia bez wyraźnej zgody pacjenta. Najnowszy raport rządowy (z roku 2005) wykazał, że zgonów bez wyraźnej było ok. 550 przypadków. Wiele z tych 550 przypadków spowodowanych bezpośrednio i celowo przez lekarza nie zostało zarejestrowanych jako eutanazja z uwagi na brak zgody."

Poniżej relacja ze spotkania młodzieży z organizacji Students for Life z Alexem Schadenbergiem w Kanadzie (listopad 2009)




Holenderskie prawo eutanazyjne wymaga spełnienia m.in.poniższych warunków:

- pacjent proszący o zabicie cierpi z wielkiego bólu nie do zniesienia,
- lekarz podający śmiertelny zastrzyk powinien być przekonany o świadomej decyzji pacjenta
- drugi lekarz musi potwierdzić opinię pierwszego.

Schadenberg zaznacza, że dane z roku 2007 wskazują, że 10 % przypadków wszystkich zgonów w Holandii było połączonych z praktyką terminalnego wyciszania (terminal sedation).

"Wiele z tych zgonów było spowodowanych odwodnieniem, gdy lekarz "wyciszający" pacjenta, odłącza nawodnienie i czeka aż pacjent umrze, co następuje po 10-14 dniach," powiedział.

Schadenberg powiedział, że Holandia nie zbiera informacji o liczbie osób niepełnosprawnych zabitych przez eutanazję, ani ile noworodków urodzonych z niepełnosprawnością poddano eutanazji na życzenie rodziców i za zgodą lekarza.

Dutch News w swoim artykule przyznał, że "w Holandii umierają wskutek eutanazji osoby z demencją starczą, natomiast artykuł nie wspomina, ile dzieci zabito przez eutanazję w roku 2009."

"Koalicja na Rzecz Przeciwdziałania Eutanazji zastanawia się jak wiele osób niepełnosprawnych jest zmuszanych do eutanazji, w oparciu o błędną koncepcję, że życie z niepełnosprawnością jest życiem w cierpieniu," powiedział Schadenberg.

Źródło: LifeSiteNews.com 07.01.2010

Zobacz też: Holenderska eutanazja bez kontroli

Francja odrzuciła prawo do eutanazji

Euthanasia Prevention Coalition na Facebook


Blog Alexa Schadenberga

Zbiór artykułów o eutanazji

Hospicjum zamiast eutanazji

wtorek, 24 listopada 2009

Historie eutanastyczne

Holenderskie prawo z 12 kwietnia 2001 roku o „kontroli przerwania życia na żądanie i pomocy w samobójstwie” weszło w życie 1 kwietnia 2002 roku. Nie spotkało się ono ze społecznym sprzeciwem. Było ono owocem konsensusu społecznego, a społeczeństwo w większości akceptowało legalną eutanazję.

W Holandii lekarz może dziś zadecydować o zakończeniu życia pacjenta bez zgody sądu, tylko po zasięgnięciu opinii drugiego lekarza. Przy czym ta druga opinia lekarza może być udzielona telefonicznie. Według francuskiego deputowanego Jeana Léonetti 20 % przeprowadzanych w Holandii eutanazji nie jest nawet zgłaszanych. O wielu z nich można dowiedzieć się jedynie dzięki mediom, choć te historie i tak już wielu Holendrów nie szokują.


Więcej w artykule: Ostatni wywiad, ostatnia impreza, a potem do szpitala na "uśpienie"

Zobacz też: Holenderska eutanazja bez kontroli

czwartek, 1 października 2009

Naukowcy potwierdzają bezpieczeństwo porodu w domu


Kobiety rodzące w domu nie są narażone na większe komplikacje zdrowotne i nie ma większych zagrożeń dla noworodków niż kobiety rodzące w szpitalu – informuje raport opublikowany przez specjalistyczny periodyk BJOG – International Journal of Obstetrics and Gynaecology.

Raport stanowi podsumowanie największych tego rodzaju na świecie badań przeprowadzonych przez naukowców holenderskiego instytutu TNO Institute for Applied Scientific Research.

“Zauważyliśmy, że poród u matek, których stan zdrowia można zaliczyć do kategorii niskiego ryzyka, jest tak samo bezpieczny wtedy, gdy odbywa się w warunkach domowych i prowadzony jest przez położną, jak i wtedy gdy ma miejsce w szpitalu gdzie poród przyjmuje również położna.” – stwierdza jedna z naukowców, prof. Simone Buitendijk. “Rezultaty te powinny wzmocnić przepisy zachęcające do porodów w domach.” – dodaje.

W Holandii 1/3 kobiet w ciąży wybiera poród domowy, jednak z uwagi na występowanie jednego z najwyższych w Europie wskaźników śmiertelności niemowląt, niektóre grupy zasugerowały, że jest to procedura niebezpieczna. Badania naukowe nie potwierdziły jednak tego zarzutu.

Naukowcy przebadali dane z ponad pół miliona porodów przeprowadzonych w warunkach domowych i porównali je ze wskaźnikami porodów w szpitalach, nie znajdując żadnej różnicy w zagrożeniu dla zdrowia matek i noworodków.

Badania dotyczyły przypadków kobiet w ciąży “niskiego ryzyka” i nie objęły porodów przyjętych przez lekarzy.

Jakkolwiek w trakcie badań zauważono, iż 1/3 kobiet rozpoczynających poród w domach musiało zostać przetransportowanych do szpitala – chociaż powody były różne i dotyczyły zarówno np. nieprawidłowej pracy serca noworodka, jak i wyrażenia chęci zastosowania mocniejszych środków przeciwbólowych, niedostępnych w warunkach domowych – to pomimo tego wskaźnik zagrożenia życia i zdrowia matki oraz niemowląt nie był wyższy.

Opracowanie: Bibula Information Service na podst.BBC
Źródło: Bibuła 30.09.2009

Zobacz też: Rodzenie w domu jest bezpieczne

Dom zamiast porodówki


środa, 30 września 2009

Holenderska eutanazja bez kontroli

Praktyka wykonywania eutanazji w Holandii tak bardzo się rozpowszechniła, że władza lekarzy jest poza wszelką kontrolą. Holenderscy seniorzy uciekają przed zabójstwem do Niemiec. Zaniepokoiło to Komitet Praw Człowieka ONZ.

Według oficjalnych danych w roku 2005 odnotowano 1 933 przypadków eutanazji, a w 2007 roku już 2 120 przypadków. Eksperci ONZ nie wspominają o liczbie nielegalnych eutanazji nieodnotowanych w aktach medycznych. Od wejścia w życie nowego prawa w Holandii żaden lekarz nie został pozwany za nielegalnie przeprowadzoną eutanazję.

Według holenderskiego badania cytowanego w raporcie francuskiego deputowanego Jeana Léonetti „Solidaires devant la fin de vie”, 20 % przeprowadzanych eutanazji nie jest deklarowanych. Szacuje się, że ich rzeczywista liczba to 3 600 na rok.

Holenderskie prawo z 12 kwietnia 2001 roku o „kontroli przerwania życia na żądanie i pomocy w samobójstwie” weszło w życie 1 kwietnia 2002 roku. Nie spotkało się ono ze społecznym sprzeciwem. Wręcz przeciwnie, było ono owocem konsensusu społecznego sprzyjającego akceptacji legalnej eutanazji.

ONZ-owski komitet odpowiedzialny jest za czuwanie nad przestrzeganiem przez państwa-sygnatariuszy międzynarodowego paktu praw cywilnych i politycznych z 1966 roku. Komitet nie ma prawa interweniować na terytorium danego państwa, może jednak sporządzić raport, który jego dotyczy.

Jeśli chodzi o Holandię, członkowie komitetu martwią się, że „prawo pozwala lekarzowi zadecydować o zakończeniu życia pacjenta bez zgody sądu”, ponadto „druga opinia lekarza może być udzielona telefonicznie”.

Z drugiej strony niemieccy lekarze alarmują, że wzrasta liczba starszych osób przybywających z Holandii na leczenie do Niemiec. Osoby te w rzeczywistości boją się, że ich otoczenie będzie chciało im skrócić życie korzystając z ich słabości. Nie mając zaufania do holenderskich lekarzy holenderscy seniorzy zwracają się do niemieckich lekarzy lub decydują się przenieść na stałe do Niemiec.

Być może Narody Zjednoczone powinny wprowadzić nową kategorię uchodźców: osoby chore, niepełnosprawne lub starsze, które emigrują ze strachu przed eutanazją.

Źródło: Libertepolitique.com opr. fronda.pl 26.09.2009

Zobacz też: Hospicjum zamiast eutanazji

Wzrost ilości przypadków eutanazji w Belgii

Przykład ofiarnej miłości

Od Red.: Polecamy lekturę książki dr Johna Willke "Życie czy śmierć. Stare i nowe tajemnice eutanazji" wydanej przez HLI


poniedziałek, 20 lipca 2009

V Światowy Kongres Rodzin już w sierpniu


Dwa lata temu w Warszawie a w tym roku w Amsterdamie (Holandia) od 10 do 12 sierpnia, spotkają się uczestnicy V Światowego Kongresu Rodzin pt. "Rodzina znaczy więcej niż każdy sam".

To największe światowe spotkanie rodzin, liderów
organizacji pozarządowych, przedstawicieli kościołów i grup wyznaniowych oraz polityków będzie kontynuowało debatę o aktualnej sytuacji rodzin, zagrożeniach oraz osiągnięciach w budowaniu cywilizacji życia.

Uczestnicy V
Światowego Kongresu Rodzin po raz kolejny publicznie wyrażą swoje oczekiwania wobec przedstawicieli rządów i parlamentów, polityków, przedstawicieli świata kultury o poszanowanie praw rodziny zbudowanej na związku kobiety i mężczyzny, praw rodziców do wychowania dzieci oraz ochrony praw i godności życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci.

Informujemy że książka "Rodzina wiosną dla Europy i świata", zawierająca ponad 100 wykładów wygłoszonych na IV Światowym Kongresie Rodzin jest jeszcze dostępna w sprzedaży.


czwartek, 16 kwietnia 2009

Rodzenie w domu jest bezpieczne

Holenderscy lekarze zaprezentowali badania, które dowodzą, że rodzenie w domu jest tak samo bezpieczne, jak w szpitalu. Polska jednak nie bardzo może porównywać się do Holandii ponieważ takich porodów jest u nas niewiele, a system nie jest na nie przygotowany.

– Mam pacjentki, które urodziły w domu, ale tylko dlatego, że nie zdążyły dojechać do szpitala – stwierdza w rozmowie portalem rynek zdrowia.pl doktor Andrzej Lipa ginekolog-położnik ze Szpitala Powiatowego w Wołominie.

Okazuje się, że przed nami daleka droga jeżeli chodzi o rodzenie w domowym zaciszu, mimo, że coraz częściej pojawiają się głosy różnych środowisk, które promują rodzenie w domu.

Żeby kobiety mogły rodzić w domu należy zorganizować system, który pozwoli na odpowiednie działania w razie powikłań czy kłopotów przy porodzie – mówi doktor Lipa.

Dziś, jego zdaniem, to problem odwagi, wzięcia odpowiedzialności za taką kobietę.

W Holandii jest inaczej, ostatnie badania dostarczyły dowodów na to, że narodziny w domowym zaciszu nie są obarczone większym ryzykiem powikłań i śmierci – zarówno u matki, jak i dziecka – niż gdy następują w szpitalu.

Pod warunkiem jednak, że ciąża nie jest zagrożona, a kobiecie asystuje położna lub lekarz. Na taki poród decyduje się co trzecia Holenderka. W Polsce rodzenie w domu to nadal rzadkość.

Źródło: rynekzdrowia.pl 16.04.2009

Zobacz też: Chcą rodzić w domu, rynekzdrowia.pl 08.04.2009

Karta Praw Kobiety Rodzącej

Stowarzyszenie "Dobrze urodzeni" - Niezależna Inicjatywa Rodziców i Położnych


Mamo pomogę Ci

Zapraszamy do udostępniania informacji na temat nowego miejsca, gdzie kobiety mogą otrzymać pomoc prawną i psychologiczną. Jest to inicjaty...