Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farmacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farmacja. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 września 2012

Firma farmaceutyczna przeprasza po 50 latach

Niemiecka firma farmaceutyczna Grunenthal po 50 latach przeprosiła tysiące ludzi, którzy urodzili się ze zdeformowanymi kończynami. Mutacje były spowodowane zażywaniem przez kobiety w ciąży leku przeciwbólowego i przeciwwymiotnego, talidomidu. O sprawie informuje m.in. brytyjski dziennik "The Telegraph" na swoich stronach internetowych.

Więcej w artykule: Urodzili się bez rąk i nóg. Firma farmaceutyczna przeprosiła po 50 latach, wp.pl, 01.09.2012

Zobacz też: Grunenthal's thalidomide apology in full, telegraphe.co.uk, 01.09.2012


środa, 23 lutego 2011

Poprzyj deklarację o klauzuli sumienia farmaceutów

Na prośbę Stowarzyszenia Farmaceutów Katolickich prosimy o wsparcie akcji zbierania deklaracji społecznego poparcia prawa farmaceutów do klauzuli sumienia oraz odmowy sprzedaży i promocji środków niszczących płodność i ludzkie życie u jego początku.

Prosimy również o pomoc w upowszechnieniu informacji na temat "Deklaracji poparcia klauzuli sumienia dla farmaceutów".

http://www.sumienie-farm.pl/

Podana wyżej strona została uruchomiona przez Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia,Human Life International Polska wspólnie z Gdańskim Oddziałem Stowarzyszenia Farmaceutów Katolickich. Uzyskanie jak największego poparcia społecznego jest konieczne w celu rozpoczęcia jakichkolwiek dalszych działań w tej sprawie.

Zapewnione jest pełne bezpieczeństwo adresów e-mailowych, nikomu nie będą udostępniane.

czwartek, 24 czerwca 2010

Kosmetyki z tkanek zabitych dzieci

Kiedy firma Neocutis zamieściła na swojej stronie internetowej informację, że niektóre jej kremy zawierają tkanki płodowe pobrane zaraz po aborcji, złamane zostało kolejne tabu. Amerykanki mogą dziś bez większego problemu korzystać z aborcji na żądanie, naukowcy zaś – z jej „medycznych odpadów”.
Obecnie, dzięki „postępom nauki” wiele bogatych kobiet na całym świecie będzie mogło się odmłodzić. Na przeszkodzie temu stoi jedynie „staroświecka i niepraktyczna moralność”.

Przez lata rozmaite organizacje pro life w USA poszukiwały dowodu na wykorzystywanie w przemyśle kosmetycznym tkanek dzieci zabitych w wyniku aborcji. Sprawa nie była łatwa do udowodnienia, gdyż amerykańskie prawo nie wymagało podawania do wiadomości publicznej wszystkich składników kosmetyków. Dowód objawił się sam i jest do wglądu na stronie internetowej firmy Neocutis (nazwa oznacza: „nowa skóra”). Firma wyjaśnia tam swoją technologię, tłumacząc, że użyte tkanki pochodziły z banku komórek stworzonego do leczenia ran i oparzeń. Dowiadujemy się tam również, że „tylko” kremy Neocutis o nazwach: Bio-restorative Skin Cream, LUMIÈRE Bio-restorative Eye Cream, BIO-GEL Bio-restorative Hydrogel i JOUR­NÉE Bio-restorative Day Cream zawierają komórki uzyskane w wyniku aborcji, fachowo zwane proteinami skórnymi (PSP).

Więcej w artykule : Kosmetyki śmierci, PS, 23.06.2010

Zobacz też: Pielęgnacja ciała tkankami abortowanych dzieci

Części ludzkich płodów na sprzedaż (DRASTYCZNE)

Doctors seek asylum after exposing Ukraine abortion for cosmetics scandal (j.ang), lifesitenews.com, 29.03.2006

poniedziałek, 14 grudnia 2009

Nie realizujemy recept na zabijanie

Najgorzej jest po długim weekendzie. Do przytulnych aptek przychodzą młodziutkie dziewczyny i pytają o tabletkę „dzień po”. Ania z Wojtkiem, młodzi farmaceuci z Krakowa, mówią na dzień dobry: nie będziemy sprzedawali tabletek wczesnoporonnych. Nie usprawiedliwiają się przed sobą, że jedynie realizują recepty.

(...) Przychodzą wtedy młode dziewczyny z wypisaną receptą na środek wczesnoporonny, powszechnie nazywany antykoncepcją „dzień po”. Ale to kłamstwo! Antykoncepcja (anti conceptio – przeciw poczęciu) ma zapobiegać zapłodnieniu, a w tym przypadku mamy do czynienia z aborcją – opowiada Wojtek.

– Substancje hormonalne zawarte w tabletkach uniemożliwiają zagnieżdżenie się już zapłodnionej komórki jajowej w macicy. Jakie to zatem przeciwdziałanie poczęciu??? Bez owijania w bawełnę: dla nas są to „recepty na zabijanie”. Gdybyśmy chcieli postąpić w zgodzie z własnym sumieniem i odmówić wydania leku, właściciel apteki mógłby nas zwolnić. Nie zrealizowaliśmy przecież recepty, nie zapewniliśmy aptece zysku. Moglibyśmy także ponieść przykre konsekwencje przed rzecznikiem odpowiedzialności zawodowej. Najgorsze z nich wszystkich są jednak dylematy sumienia i na nic zdają się tłumaczenia, że realizując receptę, wypełniamy wolę lekarza.

Więcej w artykule: Recepta na zabijanie, goscniedzielny.pl 50/2009 13.12.2009

Zobacz też: Wczesnoporonna pigułka "dzień po" powinna być zabroniona

Nie sprzedaję antykoncepcji - wywiad z mgr Małgorzatą Prusak

wtorek, 1 grudnia 2009

Homeopatia największym oszustwem medycyny ?

Leki homeopatyczne są dobre, bo się dobrze sprzedają – stwierdził odpowiedzialny za kontrolę jakości w sieci aptek Boots, Paul Bennet. Farmaceutę przesłuchiwała komisja brytyjskiego parlamentu badająca skuteczność homeopatii.

- Na te produkty jest olbrzymie zapotrzebowanie, ale brak jakichkolwiek dowodów skuteczności. Nam wystarczy, że klienci tak myślą – otwarcie przyznał Bennet. Skutecznością leków homeopatycznych zajęła się komisja Izby Gmin ds. Nauki i Technologii.

Kontrowersje wzbudzają państwowe dopłaty do środków homeopatycznych w przypadku, gdy coraz więcej lekarzy i farmaceutów kwestionuje ich skuteczność. - Opinie ekspertów są zgodne co do tego, że państwowe dopłaty do środków homeopatycznych są nieetyczne i są marnowaniem publicznych pieniędzy – relacjonuje dziennik „The Daily Telegraph”.

Większość ekspertów pytana przez komisję stwierdziła, że homeopatia, jeśli działa, to na zasadzie placebo. Od 2006 roku, zgodnie z brytyjskim prawem producenci leków mogą twierdzić, że ich środki leczą konkretne schorzenia, jeżeli są w stanie udowodnić, że proces leczenia nimi nie szkodzi.

Brytyjskie media słowa Benneta są porównywane do słynnej mowy jubilera, Geralda Ratnera z 1991 r. Biznesmen po 25 latach handlu biżuterią stworzył prestiżową firmę o międzynarodowym zasięgu. W uznaniu za działalność został poproszony o wygłoszenie mowy na dorocznej Konferencji Dyrektorów w Londynie w renomowanej Royal Albert Hall.

Biżuterię, którą sprzedawał nazwał „totalnymi błahostkami”. Te żarty z własnych produktów spotkały się z medialną krytyką, która wpłynęła na rozwój i dochody firmy jubilera.

Źródło: Telegraph.co.uk opr. Fronda.pl 27.11.2009

Zobacz też: Homeopatia - największe oszustwo w historii medycyny?

wtorek, 10 listopada 2009

Kontrowersyjna ustawa zdrowotna trafiła do senatu USA

Głosami 220 kongresmenów Izba Reprezentantów USA przyjęła kontrowersyjną ustawę zdrowotną. Za jej odrzuceniem glosowało 215 kongresmenów. Obecnie o jej dalszych losach zadecydują senatorzy – informuje LifeSiteNews.com. Jeszcze przed ostateczną akceptacją projektu ustawy zdrowotnej przez Izbę Reprezentantów udało się wprowadzić niektóre poprawki kongresmena Barta Stupaka, ograniczające finansowanie aborcji z budżetu państwa oraz pozwalające lekarzom na sprzeciw sumienia.

Jednakże ustawa zabrania podmiotom, świadczącym usługi w ramach państwowego ubezpieczenia zdrowotnego, „dyskryminacji” lekarzy aborcjonistów. Oznacza to, że jeśli dana placówka chce korzystać z programu rządowego, to musi podpisać umowy o pracę również z lekarzami aborcjonistami.

Ponadto paragraf 258, w punktach a i b stanowi o tym, że nie można domniemywać istnienia prawa federalnego, zakazującego aborcji lub ustanawiającego bezwzględną klauzulę sumienia. Zapisana w ustawie ochrona sumienia nie rozciąga się w żadnym wypadku na farmaceutów.

Ustawa zawiera także zapisy, które zobowiązują placówki zdrowotne do świadczenia usług w zakresie „planowania rodziny” osobom ubezpieczonym na nowych zasadach, jak również nakazuje udzielanie ludziom terminalnie chorym porad dotyczących możliwości zakończenia przez nie życia.

Chociaż istnieją zapisy, uniemożliwiające wspomagane samobójstwo, to jednak nie mają one zastosowania w stanach Waszyngton i Oregon, gdzie istnieje prawo zezwalające na wcześniejsze uśmiercenie pacjenta. Oznacza to, że osoby z innych stanów będą miały prawo do informacji na temat możliwości przedwczesnego zakończenia swojego życia w stanach, w których jest to możliwe. Wszystko to będzie opłacane z pieniędzy podatników.


Źródło: LifeSiteNews.com opr.PS.pl 09.11.2009

wtorek, 3 listopada 2009

Pielęgnacja ciała tkankami abortowanych dzieci

Firma farmaceutyczna Neocutis specjalizująca się w dermatologii jako składników niektórych swoich produktów używa komórek pobranych z ciał ofiar aborcji. Organizacja CoG for Life , która odkryła ten proceder, twierdzi, że firma stosuje ten komponent m.in. w produkcji kremów, które mają zapobiegać starzeniu się skóry. Korporacja umieszcza tę informację m.in. w swoich reklamach i na stronie internetowej.

Stowarzyszenie Children of God for Life od lat monitoruje działalność koncernów farmaceutycznych, które w swoich produktach używają tkanek pobranych z ciał dzieci uśmierconych w wyniku aborcji. Jak podkreślają przedstawiciele organizacji, po raz pierwszy spotykają się z przypadkiem, że firma jawnie umieszcza na swojej stronie internetowej oraz na ulotkach informację, że tego się dopuszcza. - To jest absolutnie godne pożałowania, że Neocutis jest w stanie wykorzystać szczątki abortowanych dzieci tylko i wyłącznie dla zysku - stwierdziła Debi Vinnedge, dyrektor generalny stowarzyszenia. Jak dodała, nie ma moralnego usprawiedliwienia dla takich działań.

Więcej w artykule: Krem na bazie dziecka, naszdziennik.pl 03.11.2009

Zobacz też: Krem na zmarszczki z abortowanych dzieci

Informacja na stronie firmy Neocutis (jęz.ang.)


Części ludzkich płodów na sprzedaż

środa, 30 września 2009

Nie sprzedaję antykoncepcji - wywiad z mgr Małgorzatą Prusak


Z Małgorzatą Prusak, magistrem farmacji i teologii, prelegentką na 26. Światowym Kongresie Federacji Farmaceutów Katolickich (FIPC), który odbywał się w Poznaniu pod hasłem "Bezpieczeństwo leku - etyka i sumienie farmaceuty", rozmawia Izabela Borańska-Chmielewska

- Polscy farmaceuci mogą bez przeszkód pracować w zgodzie ze swoim sumieniem czy wręcz przeciwnie?


- Niestety, stosunkowo niewielu farmaceutów stosuje klauzulę sumienia w praktyce. Niektórzy przestrzegają klauzuli sumienia i nie sprzedają środków antykoncepcyjnych, po prostu odmawiają tego pacjentkom lub odsyłają je do innego farmaceuty. Inni mówią, że danego środka nie ma, mimo że znajduje się on na stanie apteki.
Farmaceuci godzą się na takie rozwiązanie, gdyż jedynie na takie zachowania wyrażają zgodę niektórzy kierownicy lub właściciele aptek. Jednym słowem - wolą skłamać, niż sprzedać środki antykoncepcyjne. Ja po prostu odmawiam. Są też nieliczne apteki, które w ogóle nie posiadają tego typu produktów. Znam osobiście dwie. To jest najbardziej przyjazne miejsce dla katolickich farmaceutów. Farmaceuci pragnący pracować zgodnie z sumieniem mają niejednokrotnie trudności ze znalezieniem pracy, a może bardziej pracodawcy, który by im na to pozwolił.

- W jaki sposób reagują pacjentki, gdy odmawia Pani sprzedaży środków antykoncepcyjnych?

- Różnie. Na ogół są zaskoczone. Większość twierdzi wtedy, że pomyliłam się, wybierając zawód farmaceuty, że jestem od sprzedawania, a nie od umoralniania. Mimo że ja nikogo nie umoralniam, tylko krótko mówię, iż nie sprzedaję, nie wchodząc w szczegóły. Chyba że dana pani jest chętna do takiej rozmowy i pyta dlaczego. Wtedy podaję argumenty. Jednak na ogół klientki są wzburzone, pytają, jak śmiem im odmówić. Zdarzyło się także, że zostałam obrzucona epitetami. Wtedy taka sytuacja jest dla mnie bardzo przykra. Bardzo rzadko się zdarza, żeby ktoś przyznał, iż mam prawo, aby odmówić.


- Dlaczego niektórzy klienci odmawiają farmaceutom prawa do postępowania w zgodzie z sumieniem?

- Być może jest to związane z wyrzutami sumienia, że stosują te środki. Czują się w jakiś sposób oceniani. Ale należy pamiętać i odróżnić dwie sprawy: mianowicie ja jako farmaceuta nie oceniam osoby, tylko jej postępowanie. Bo jeśli odmawiam, to znaczy, że uważam, iż to, co robi, jest złe, a nie że ta osoba jest zła. Nie zgadzam się na pewne działania i na uczestniczenie w nich. Natomiast pacjentki często pewnie myślą, że ja je potępiam, odrzucam, oceniam. A tak nie jest. Zawód farmaceuty to naprawdę ciężki kawałek chleba...

- Prawo gwarantuje farmaceutom odmowę sprzedaży np. środków poronnych?

- Nie do końca. Nie mamy w ustawie o prawie farmaceutycznym zagwarantowanej tej wolności, jaką mają lekarze. Lekarz ma zapisane w ustawie o zawodzie lekarza, że może odmówić uczestniczenia w czynnościach, które są niezgodne z jego sumieniem. Tymczasem w ustawie o zawodzie farmaceuty nie ma takiego zapisu. Mamy kodeks etyczny, w którym zapisane jest tylko, że farmaceuta może postępować zgodnie ze swoim sumieniem, ale nie jest zaznaczone, iż może odmawiać w sytuacjach, kiedy coś jest sprzeczne z jego sumieniem. Owszem, był projekt kodeksu etycznego, który został zaprezentowany na V Krajowym Zjeździe Aptekarzy na początku 2008 roku, gdzie między innymi było określone, że farmaceuta może odmawiać w takich właśnie sytuacjach. Ale niestety nie został on przyjęty. Często sami farmaceuci odmawiają sobie prawa do sprzeciwu sumienia, tłumacząc się, iż skoro ustawy wyraźnie im na to nie pozwalają, to nie mogą z tego korzystać. A przecież jak każdy obywatel mają konstytucyjne prawo do wolności sumienia. Poza tym ustawy, które zobowiązują do czynów przeciw życiu, nie są wiążące dla sumienia.

- Ilu zna Pani farmaceutów, którzy nie godzą się na wydawanie antykoncepcji?


- Spotkałam wielu farmaceutów w Stowarzyszeniu Farmaceutów Katolickich, którzy mają na tę kwestię taki sam pogląd jak ja, lecz nie wszyscy mają warunki do pełnej odmowy, do tego, by nie kłamać, iż tych tabletek nie ma, mimo że stoją na półce. Na pełną odmowę na ogół nie zgadzają się kierownicy aptek.
W niektórych aptekach wygląda to w ten sposób, że jeśli dany aptekarz nie chce sprzedawać środków antykoncepcyjnych, to kieruje pacjentkę do okienka obok. Ja nie kieruję do okienka obok, nie wskazuję innego miejsca. Niektórzy farmaceuci wyrażają zdecydowany sprzeciw wobec antykoncepcji postkoitalnej (stosowanej po stosunku, tzw. pigułka po) czy też wkładek domacicznych, gdyż wykazują one działanie poronne.

Co do tzw. zwykłej antykoncepcji łamią się, chociaż jest złem samym w sobie, a dodatkowo środki te mogą także działać wczesnoporonnie, nie mówiąc już o ich szkodliwym działaniu na organizm kobiety. Tłumaczą, że nie wiedzą, w jakim celu preparat antykoncepcyjny jest zapisany na recepcie. Często stosuje się je na tak zwane uregulowanie cyklu. Wiadomo, iż cel zastosowania danego środka - antykoncepcyjny czy też leczniczy - nie niweluje następstw etycznych odnośnie do potencjalnego działania uniemożliwiającego zagnieżdżenie embrionu w macicy. Z praktyki wiem, że kobiety, które mają przyjmować te środki w celach leczniczych, nie oburzają się na odmowę sprzedaży, same mówią, iż to w celach leczniczych, i są chętne do rozmowy. W takich wypadkach wyjaśniam skutki etyczne i realizuję receptę.

piątek, 25 września 2009

Wypowiedź dr Rauni Kilde na temat planów depopulacji świata

Przedstawiamy Państwu odważne wystąpienie byłej szefowej służby medycznej w Finlandii dr Rauni Kilde na temat konspiracji depopulacji globu.



Obawy dr Kilde dotyczą m.in. żywności genetycznie modyfikowanej, ponieważ eksperymenty, których dokonują głównie firmy amerykańskie maja długofalowy zasięg i nie wiadomo jakie skutki wywoła w społeczeństwie po wielu latach. Podobne obawy można mieć w stosunku do telefonii komórkowej, która może powodować np. nowotwory mózgu, ślepotę czy głuchotę. W opinii dr Kilde wprowadzanie żywności GMO jak też dobór częstotliwości telefonów komórkowych naraża nas na wiele chorób i jest to niestety zgodne z agendą depopulacji globu – obniżenia ilości ludzi na świecie o przynajmniej 2/3, być może nawet o 5 miliardów.

Jeśli chodzi o tzw. “świńska grypę”, pani doktor uważa, że jest to jedna wielka bzdura nakręcana głównie przez media. Zagrożeniem są natomiast szczepionki, w których znajduje się hybryda wirusa grypy ludzkiej, świńskiej i ptasiej. Taka szczepionka jest bardzo toksyczna. Oczywiście rozgrywa się batalia o miliardy, którymi chcą sobie napchać kieszenie właściciele firm farmaceutycznych jak Donald Rumsfeld, jednak głównym powodem jest jednak depopulacja. Dowodem na to jest fakt, że jako pierwsze mają być szczepione kobiety ciężarne i dzieci, przez co nastąpi eliminacja kolejnego pokolenia.

Mimo, że sytuacja wygląda poważnie, dr Kilde uważa, że ten diaboliczny plan nie ma szans powodzenia. Akcja szczepień na “świńską grypę” odbyła się już w roku 1976 i została zaniechana gdyż wiele ludzi zmarło lub ciężko zachorowało na skutek przyjęcia szczepionki – kompanie farmaceutyczne odpowiedziały za to płacąc ofiarom wielkie odszkodowania. Obecnie dokonano pewnych poprawek by ten plan się udał, zabezpieczono kompanie przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone przez szczepionki. Jeśli nawet pacjent umrze, nikt nie będzie musiał zapłacić ani centa jego rodzinie.

Zachodzi pytanie dlaczego nikt na to nie reaguje, dlaczego rządy innych państw przyglądają się temu w milczeniu? Dr Kilde stwierdza, że jest to możliwe, ponieważ nic się jeszcze nie rozpoczęło, żadna z planowanych akcji się jeszcze nie rozpoczęła. Jedyne co się dzieje to propaganda zastraszania w mass mediach. Ludzie oczywiście na to reagują strachem gdyż nie są świadomi co się dzieje.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zarządziła ogólne szczepienia, nawet z pomocą użycia przymusu. W przeszłości nie było możliwe aby WHO miała uprawnienia do wydawania takich zarządzeń. Dopiero po podpisaniu porozumień międzynarodowych zaistniała taka możliwość – żeby WHO decydowała o tym co wszystkie kraje mają robić w przypadku pandemii. Na początku czerwca tego roku WHO ogłosiła najwyższy, 6 stopień pandemii, mimo że w żadnym kraju nie obserwujemy “pandemii” – dane dostarczane przez WHO są fałszywe.

Taka decyzja miała na celu wykonanie masowych i przymusowych szczepień we wszystkich krajach. Dr Kilde jeszcze raz potwierdza swoją opinię, że realizacja tego planu się nie uda. Trzeba natomiast zwrócić uwagę na to, kto będzie miał korzyści – tzw. Big Pharma czyli kartele farmaceutyczne.

Celem jest więc eliminacja jak największej ilości ludzi i jak największy zarobek. Kalkulacje mogą być jednak niewłaściwe, gdyż nawet podczas konferencji Bilderbergu w Grecjii w maju b.r. wystąpiła opozycja wobec szatańskich planów Kissingera.

Finlandia już podjęła kroki w zapobieżeniu tragedii – pod koniec lipca uchwalono, że tzw. “świńska grypa” nie jest już na liście groźnych chorób, w związku z czym nie będzie można przymusić nikogo do przyjęcia szczepionki. Podobne kroki podjęto także w Norwegii. W szczególności szczepienia nie powinny dotyczyć dzieci i kobiet ciężarnych.

Źródło: Grypa666

czwartek, 17 września 2009

Polscy farmaceuci debatowali o klauzuli sumienia

W Poznaniu zakończyło się międzynarodowe spotkanie farmaceutów katolickich. Najważniejszym tematem debaty była sprawa sumienia w pracy farmaceuty. Rozmawiano także o roli wartości w zarządzaniu apteką oraz wpływu kryzysu gospodarczego na dostęp do leków dla osób najuboższych.

Jednym z głównych punktów obrad Międzynarodowego Kongresu Farmaceutów Katolickich była klauzula sumienia. Prawo do pracy według własnego sumienia mają lekarze, ale cały czas nie mają go farmaceuci. — Zwracaliśmy się już w tej sprawie do Ministerstwa Zdrowia, ale bezskutecznie. Dlatego chcemy uregulować kwestię klauzuli sumienia w skali europejskiej, a wtedy, liczymy, stanie się to również w Polsce - mówi Barbara Fiklewicz-Dreszczyk ze Stowarzyszenia Katolickich Farmaceutów Polskich (SFKP).

We Włoszech przed sądem stanął aptekarz, który odmówił sprzedaży tabletki wczesnoporonnej RU 486. W Warszawie kłopoty w wymiarem sprawiedliwości ma aptekarka, która poinformowała klienta o skutkach ubocznych leku hormonalnego.

Z apelem o stworzenie ogólnoświatowego kodeksu etycznego aptekarzy zwrócił się do uczestników kongresu przewodniczący Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia, abp Zygmunt Zimowski. Hierarcha zwrócił uwagę na problem leków fałszywych, czyli produktów leczniczych udających leki, nielegalnie wyprodukowanych, nigdzie nie przebadanych, zawierających często toksyczne zanieczyszczenia. — Farmaceuci muszą sprzeciwić się takim praktykom – apelował.

Międzynarodowe spotkania farmaceutów katolickich odbywają się co dwa lata. W poznańskim kongresie wzięli udział przedstawiciele kilkudziesięciu krajów, m.in. Malezji, Gabonu, Włoch, Francji, Hiszpanii i Niemiec.

Źródło: rp.pl opr.Fronda.pl 14.09.2009

Zobacz też: W USA powstają apteki pro-life

Farmaceuci nie chcą sprzedawać środków wczesnoporonnych

Forum - Spotkania Farmaceutów Katolickich

SFKP Wrocław

SFKP Gdańsk

piątek, 21 sierpnia 2009

Firmy farmaceutyczne zwonione od odpowiedzialności przez Rząd USA

Rząd USA zapewnił immunitet firmom farmaceutycznym, produkującym szczepionki przeciw grypie : Baxter i Novartis (Novartis odpowiedzialna jest za zgon 21 bezdomnych w Grudziądzu po przeprowadzonych na nich testach szczepionki przeciw ptasiej grypie) na wypadek powikłań lub zgonów wskutek podania nowych szczepionek na świńską grypę.

Od odpowiedzialności zostały również zwolnione firmy produkujące leki wspomagające leczenie grypy : Bayer (producent preparatu Tamiflu) i Glaxo Smith Kline (producent preparatu Relenza).

Oznacza to, że nie będzie można pociągnąć do odpowiedzialności żadnej z tych firm, za ew. śmierć ludzi i powikłania zdrowotne. Nie będzie można im wytoczyć procesów o odszkodowania, i to wszystko ma miejsce zanim szczepionki w ogóle trafiły na rynek.

Takie posunięcie można tłumaczyć chyba tylko tym, że zarówno rządy jak i koncerny wiedzą, że będzie duża śmiertelność u osób, którym poda się szczepionkę…

Na zwolnienie firm farmaceutycznych z odpowiedzialności w szczególnych wypadkach pozwala Amerykanom akt prawny z 2006 roku Public Readiness i Emergency Preparedness Act (PREP Act).

Źródło: WolneMedia.net 22.07.2009, Mercola.com 20.08.2009

Zobacz też: Uboczne efekty działania leku Tamiflu

Tamiflu - niebezpieczny dla wirusów i...dzieci

Szczepionka groźniejsza od wirusa

Grudziądz.Podejrzane testy

Szczepionkę na ptasią grypę testowali na bezdomnych

Lekarze nie chcą przyjąć dziecięcej szczepionki nawet... za 200 000 dolarów !

Czy WHO i kartele farmaceutyczne planują ludobójstwo ?

Świńska sprawa - przymusowe szczepienia. Materiały filmowe.

poniedziałek, 3 sierpnia 2009

Witaminy i suplementy znikną aptek w styczniu 2010

Od 1 stycznia 2010 r. wejdzie w życie unijna dyrektywa regulująca sprzedaż naturalnych środków leczniczych (np.zioła) i suplementów diety. Zawiera ona listę produktów, które będą dopuszczonych do sprzedaży po tym terminie. Te, które się na niej nie znajdą, będą musiały zostać wycofane ze sprzedaży, bo staną się nielegalne.

Ministerstwo Zdrowia przygotowuje kryteria dopuszczania do sprzedaży suplementów diety. To rynek wart 2 mld zł rocznie.Wiele suplementów diety, czyli m.in. witaminy, preparaty odchudzające, a także dermokosmetyki, zawierające substancje lecznicze (np. szampon przeciwłupieżowy), dnia 1 stycznia 2010 r. będzie musiało zniknąć z rynku.

Wyroby te spełniają warunki zakwalifikowania do kilku kategorii: leków, żywności i kosmetyków.

31 grudnia 2009 r. upływa termin wyznaczony przez Ministerstwo Zdrowia producentom na przerejestrowanie tzw. produktów z pogranicza – mają zostać zarejestrowane jako leki. Wojciech Łuszczyna z Urzędu Rejestracji Leków przyznaje, że wielu producentów nie zdążyło dopełnić procedury. Ci twierdzą, że prawo jest niejasne.

Polska Izba Przemysłu Farmaceutycznego domaga się wydłużenia okresu przejściowego do końca 2014 roku. Jej przedstawiciele poskarżyli się w ministerstwie na brak kryteriów, rozróżniających suplement od leku.

Według nieoficjalnych szacunków z unijnego rynku od stycznia 2010 r. może zniknąć nawet 5 tys. produktów zawierających 200 różnych składników.

Źródło: GazetaPrawna.pl, RynekZdrowia.pl 03.08.2009

Zobacz też: Chemiczna kontrola ludzi - Codex Alimentarius

poniedziałek, 27 lipca 2009

Pfizer wypłaci gigantyczne odszkodowanie

Po burzliwym procesie, największy na świecie koncern farmaceutyczny Pfizer zgodził się na wypłatę 75 milionów dolarów odszkodowania dla rodziców nigeryjskich dzieci, na których testowano niezatwierdzone leki.

Badania antybiotyku Trovan o nieznanych skutkach ubocznych, rozpoczęły się w 1996 roku i objęły 200 dzieci, z których 11 zmarło, a u pozostałych wystąpiły uszkodzenia mózgu, organów wewnętrznych i inne poważne powikłania.

Podczas wybuchu epidemii cholery, zapalenia opon mózgowych i odry, firma Pfizer natychmiast wysłała do Nigerii specjalny zespół, który w prowizorycznym namiocie rozpoczął wstrzykiwanie i podawanie dzieciom nieznane i niezbadane leki. W ten sposób, pod pozorem walki z epidemią, globalny koncern testował swoje doświadczalne produkty.

Sprawa wyszła na jaw, gdy jeden z badaczy firmy mający wziąć udział w badaniach, Juan Walterspiel napisał list do prezydenta firmy, Williama Steere stwierdzając, że badania “naruszają normy etyczne”.

“Niektóre dzieci znajdują się w stanie krytycznym” – pisał Walterspiel – “Co najmniej jedno zmarło po zażyciu pojedynczej dawki.”

Po ujawnieniu tych faktów, przed sądami Stanów Zjednoczonych, Kenii i Nigerii rozpoczęły się procesy przeciwko firmie Pfizer. W styczniu 2008 roku, sędzia w Nigerii wydał nakaz aresztowania kilku najwyższych szefów firmy Pfizer. Obecnie prezydentem firmy (Chairman – CEO) jest żydowski prawnik Jeffrey Kindler, wcześniej jeden z szefów General Electric oraz globalnej sieci barów serwującej niezdrową żywność – McDonald’s.

Firma Pfizer zgodziła się na wypłatę kilkudziesięciu milionów dolarów odszkodowania zdając sobie sprawę, że w innym przypadku grozi jej wypłata tzw. odszkodowania retorsyjnego sięgającego 8 miliardów dolarów.

Źródło: Independent.co.uk opr.Bibula.com.pl 26.07.2009

czwartek, 18 czerwca 2009

Cudowna szczepionka ?

W dniu wczorajszym w programie "Warto rozmawiać" poruszono sprawę szczepień nastolatków przeciwko wirusowi HPV.
Zaszczepienie jednego rocznika gimnazjalistek w Polsce pochłonęłoby ok. 400 mln zł. Tymczasem budżet całego Narodowego Funduszu Onkologicznego to tylko 300 mln zł. Dlatego jak dotąd tylko niektóre najbogatsze kraje zdecydowały się na sfinansowanie szczepień. W Polsce odbywa się akcja poprzez szkoły i gminy, aby to rodzice i samorządy sfinansowały akcję szczepienia.

Czy rzeczywiście, by letnie przygody naszych dzieci nie skończyły się przedwczesną ciążą i nowotworem szyjki macicy konieczna będzie - paczka prezerwatyw i szczepionka przeciw wirusowi HPV ? Czy nie wystarczy zaufanie do własnych dzieci i zaszczepiony im - system wartości ? Skąd bierze się przekonanie niektórych dorosłych, że ratunkiem będzie antykoncepcja i szczepionka bo gimnazjalistów nic nie zatrzyma?
Polecamy obejrzenie programu:

piątek, 12 czerwca 2009

Brakuje leków do in vitro

Kliniki prowadzące terapie rozrodu wspomaganego i przeprowadzające zabiegi in vitro ograniczają ich liczbę, ponieważ pacjentki nie mogą kupić niezbędnych leków - informuje Newsweek.pl.

Leki, których zaczęło brakować, stosowane są pod koniec procesu stymulacji jajeczkowania. – To poważny problem. Niepodanie ich w odpowiednim momencie może oznaczać, że pacjentka wydała kilka tysięcy złotych na darmo, bo terapię trzeba przerwać – mówi doc. Dariusz Grochowski z kliniki rozrodczości i endokrynologii ginekologicznej w Białymstoku.

Niedobór leków to wynik zarówno rosnącego popytu jak i coraz mniejszej podaży. - Wzrosło zapotrzebowanie na tego typu środki, bo coraz więcej par ma nadzieję na dziecko i korzysta z terapii – mówi Grochowski. Jednak produkcja leków nie mogła wzrosnąć równie dynamicznie, bo koncerny farmaceutyczne miały problem ze zdobyciem surowca - gonadotropiny, czyli hormonu obecnego w moczu ciężarnych kobiet. W efekcie z czterech koncernów oferujących tego typu leki, pozostało jedynie dwóch.

Więcej w artykule: W Polsce zabrakło leków na niepłodność newsweek.pl 09.06.2009

Zobacz też: Jakie są rzeczywiste konsekwencje in vitro?

Jeśli waszym problemem jest niepłodność

Zbiór artykułów o in vitro


wtorek, 9 czerwca 2009

Jesteś w ciąży? Uważaj na lekarstwa !

W dniu 8 czerwca w Warszawie, odbyła się, zorganizowana przez Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych konferencja pod hasłem: „Bezpieczeństwo stosowania leków w okresie ciąży i karmienia”.

Rzecznik Urzędu, Wojciech Łuszczyna, przypomniał o aferze związanej z talidomidem, lekiem przeciwbólowym i przeciwwymiotnym . Stosowany na przełomie lat 50. i 60. XX wieku spowodował u kilkunastu tysięcy dzieci poważne deformacje, np. brak lub skrócenie rąk i nóg. Talidomid miał wpływ na geny i anomalia pojawiają się również w kolejnych pokoleniach.

Na rynek trafia wiele leków, a badania na zwierzętach nie dają jednoznacznej odpowiedzi w sprawie ich bezpiecznego stosowania podczas ciąży. Często dopiero obserwacje lekarzy po wprowadzeniu leku na rynek pozwalają wykryć jego szkodliwy wpływ na ciążę - powiedział dr Jarosław Woroń z Zakładu Farmakologii Klinicznej Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Leki mogą wpływać na rozwój dziecka w różnych okresach ciąży - również jeszcze przed zagnieżdżeniem się zarodka, powodując poronienie. W czasie pierwszych trzech miesięcy ciąży mogą zaburzyć kształtowanie się narządów, a później prowadzić np. do zaburzeń wzrostu.

Niestety, również popularnie stosowane leki przeciwbólowe mogą być szkodliwe dla dziecka - szczególnie niebezpieczny okres to 4-8 tydzień, gdy tworzą się narządy.

Aspiryna i inne niesterydowe leki przeciwzapalne zwiększają ryzyko poronienia i mogą prowadzić do powikłań w późniejszym okresie ciąży. W drugim trymestrze można w razie konieczności stosować diklofenak lub ibuprofen. Najlepszy jest jednak paracetamol. Przez całą ciążę nie należy używać metamizolu (pyralgina) - ostrzegają lekarze.

Niektóre leki - przykładowo krople do nosa stosowane przy przeziębieniu - mogą zakłócać przepływ krwi przez łożysko. Również wielu antybiotyków nie powinno się podawać w czasie ciąży. Możliwe zakłócenia rozwoju dziecka, nie jest jedynym problemem związanym z przyjmowaniem leków podczas ciąży.

Wydzielany w czasie ciąży hormon - progesteron - wpływa na wchłanianie leków w przewodzie pokarmowym. Zmienia się ich dostępność i metabolizm - przykładowo substancje wydzielane z żółcią w związku z jej zastojem stają się bardziej toksyczne. Nerki pracują wydajniej, co zwiększa wydalanie leków z moczem. Wszystko to powoduje, że kobieta w ciąży inaczej reaguje na leczenie.

Źródło: PAP 08.06.2009

poniedziałek, 18 maja 2009

"Pigułka po" dla każdej Hiszpanki bez recepty i ograniczeń wiekowych


Rząd hiszpański ogłosił, że apteki w całym kraju będą zobowiązane do sprzedawania pigułek "morning after " (MAP) wszystkim kobietom bez recepty i bez żadnych ograniczeń wiekowych.

Nowe przepisy, autorstwa minister zdrowia Trinidad Jimenez oraz minister ds. równości Bibiany Aido, zaczną obowiązywać w ciągu trzech najbliższych miesięcy. Jimenez podkreśla, że wszystkie apteki będą musiały mieć tego typu pigułki w swoim stałym asortymencie.
- Kiedy legalizacja tego specyfiku wejdzie w życie, wszystkie apteki w kraju będą zobligowane, by się w niego zaopatrzyć - mówi minister zdrowia.

Stwierdza przy tym, że dysponuje opinią grupy lekarzy, którzy uważają, że "pigułka po" (w rzeczywistości wczesnoporonna) nie wywołuje "żadnych poważnych powikłań i nie oddziałuje w istotnym stopniu na zdrowie kobiety". Dlatego też - jak dodaje - aby otrzymać ten środek w aptece, nie będzie konieczna recepta.

Jednocześnie minister ostrzega, że będą nakładane wysokie kary na tych aptekarzy, którzy ze względu na swoje przekonania będą odmawiali sprzedaży pigułek. Decyzja rządu spotkała się ze sprzeciwem dużej części środowisk lekarskich oraz działaczy pro-life. Doktor Gador Joya, rzecznik organizacji Right to Life, podkreśla, że tzw. pigułki po są w rzeczywistości niczym innym jak farmakologiczną aborcją.

Źródło: Środki poronne dla każdego i bez recepty, ND 18.05.2009

Zobacz też: Wczesnoporonna pigułka "dzień po" powinna być zabroniona


Mamo pomogę Ci

Zapraszamy do udostępniania informacji na temat nowego miejsca, gdzie kobiety mogą otrzymać pomoc prawną i psychologiczną. Jest to inicjaty...