Artykuły i informacje z całego świata dotyczące m.in. zdrowia kobiet, rodziny, ochrony życia ludzkiego.
czwartek, 29 stycznia 2015
Pigułka "dzień po" - nie ma przymusu sprzedaży bez recepty
Dopuszczenie ellaOne do sprzedaży w Polsce narusza Konstytucję; Ordo Iuris; 15.01.2015r.
Zobacz też: Nie niszczmy kobiecości; ND; 14.01.2015
poniedziałek, 7 czerwca 2010
Pigułka zabija środowisko naturalne

Dzień Pigułki Śmierci „The Pill Kills Day” to największy amerykański, ogólnonarodowy protest przeciw propagowaniu hormonalnych pigułek antykoncepcyjnych. W tym roku miał on miejsce w sobotę 5 czerwca 2010 i odbywał się pod hasłem: "Pigułki zabijają środowisko". Jego inicjatorami jest koalicja złożona z 24 czołowych amerykańskich organizacji pro-life.
Aktywiści domagali się od amerykańskich firm farmaceutycznych i rządu uznania faktu, że hormonalna antykoncepcja naraża na ryzyko zdrowie kobiet, dzieci oraz czyni ogromne szkody w środowisku naturalnym.
Oddziaływania te zostały szeroko udokumentowane i nagłośnione przez wpływowe media.
„W tym roku, propagatorzy kontroli urodzeń obchodzą 50 rocznice dopuszczenia do stosowania antykoncepcji hormonalnej” - napisali przedstawiciele koalicji pro-life w oświadczeniu prasowym. American Life League i jej współpracownicy uważają, że pół wieku zatruwania naszych arterii wodnych nie jest czymś godnym świętowania.
Oświadczenie wskazuje na wiele opracowań naukowych udowadniających niszczycielskie skutki wysokiego stężenia estrogenu uwalnianego do zbiorników wodnych zaopatrujących ludność. Przyczyną są właśnie pigułki antykoncepcyjne oraz pigułki „dzień po”, które zawierają wielokrotnie większe stężenie hormonów. Wysokie ich stężenie w wodach ma bezpośredni związek z wyraźnym obniżeniem się płodności mężczyzn oraz z mutacjami u ryb płci męskiej.
Pigułka „dzień po” powoduje aborcje sprawiając, że zygota dziecka poczętego nie może zagnieździć się w macicy. Mimo tego jest zazwyczaj klasyfikowana jako środek antykoncepcyjny. Pigułka ta wywołała śmierć wielu zdrowych kobiet wywołując krwotoki, ataki serca, udary i zawały.
Projekt Pill Kills kładzie nacisk na edukację – włączając w to wpływ antykoncepcji hormonalnej na ekosystem: „W świecie który ma obsesje na punkcie ochrony przyrody, mamy nadzieję wykorzystać hipokryzję akceptujących kontrolę urodzeń – która bezustannie powoduje skażenia – by otworzyć ich na dialog w tej kwestii, którego nigdzie indziej nie usłyszycie” - dodała Katie Walker.
Źródło: LifeSIteNews.com, prolife.com.pl
Zobacz też: Pigułka zabija
Opis działania hormonalnych preparatów antykoncepcyjnych - ulotka dla pacjentki
wtorek, 4 maja 2010
Pigułka aborcyjna we włoskich klinikach
Wprowadzana na rynek włoski pigułka aborcyjna RU 486, znana za granicą jako Mifegyne, została podana pierwszy raz 25-letniej Polce w szpitalu w Bari w pierwszych dniach kwietnia.
Pacjentka, która przeszła wcześniej rozmowy ze specjalistami, a także została poddana badaniom kontrolnym potwierdzającym, że nie ma żadnych przeciwwskazań by zażyć RU 486, zdecydowała się na przyjęcie pigułki aborcyjnej, po czym podpisała dokumenty i opuściła szpital na własne życzenie - informuje Wirtualna Polska.
Jak tłumaczył włoskiej prasie Nicola Blasi z kliniki w Bari, szpital nie ma prawa zatrzymać pacjenta na oddziale wbrew jego własnej woli, nawet jeśli taka decyzja może zagrażać jego zdrowiu i życiu. Jeśli chodzi o pacjentkę, która jako pierwsza zażyła RU 486, i tak będzie ona musiała pojawić się na oddziale położniczym po 24 godzinach od podania pigułki. Jest to niezbędne w celu zakończenia trzyfazowego procesu podawania pigułki aborcyjnej i upewnienia się, czy rzeczywiście doszło do wydalenia płodu.
Więcej w artykule: Polka przyjęła pierwszą pigułkę aborcyjną we Włoszech, rynekzdrowia.pl 03.05.2010
Zobacz też: RU-486, wszystko co powinnaś wiedzieć
czwartek, 25 lutego 2010
Kolejny fałszywy ginekolog zatrzymany
Policjanci sprawdzają skąd mężczyźni mieli środki farmaceutyczne, ilu kobietom je sprzedali. Badają też w ilu szpitalach działali. Dostali niedawno sygnał, że podejrzani mogli bywać także w olsztyńskiej placówce.
Funkcjonariusze proszą też kobiety, które korzystały z usług oszusta o kontakt pod numerem telefonu
Źródło: Policja- rolnik "ginekolog" przyznał się do sprzedaży leków, wielkopolska.naszemiasto.pl 24.02.2010
Zobacz też: Mieszkaniec Elbląga skazany za handel środkami wczesnoporonnymi
Skazani za handel śmiercią
poniedziałek, 7 grudnia 2009
Włochy: pigułka aborcyjna tylko w szpitalach
Rząd Berlusconiego, po głosowaniu w senacie w zeszłym tygodniu, zatwierdził zakaz dostarczania aptekom aborcyjnej pigułki RU 486. Tabletka, która została zatwierdzona w lipcu tego roku przez Włoską Agencję Leków (AIFA), będzie stosowana jedynie w szpitalach.
To zresztą uwzględniała AIFA od samego początku, lecz bez zdefiniowania wyrażenia „hospitalizacja”: mogło chodzić o jednodniowy pobyt w szpitalu, z możliwością wyjścia do domu pacjentki tuż po przyjęciu pigułki.
Minister zdrowia Maurizio Sacconi stwierdził jednak, że hospitalizacja powinna trwać aż do czasu wydalenia embrionu, czyli ok. 48 godzin.
Lekarze i dyrektorzy regionalnych centrów ubezpieczeniowych sprzeciwili się temu. - Po pierwsze, nie można zmusić osoby do zostania w szpitalu, jeśli nie wyraża na to zgody – stwierdza dr Marco Macri. - Chodzi również o koszta, co jest ważnym problemem zważywszy na opłakany stan włoskiego ubezpieczenia. Z powodu braku łóżek w szpitalach chorzy znajdują się często przez wiele dni na korytarzach – wyjaśnia lekarz. Jak będziemy zarządzać tą nową sytuacją? - pyta Macri.
Proaborcjoniści alarmują, że jest to decyzja podjęta za plecami kobiet i sygnał anty-aborcyjny, którzy ma poprzedzać propozycję zniesienia ustawy pozwalającej na swobodne przerywanie ciąży.
Po legalizacji tabletek wczesnoporonnych, do „sprzeciwu sumienia” wezwał włoskich lekarzy przewodniczący krajowego episkopatu kard. Angelo Bagnasco . Zaapelował, by nie przepisywali ich pacjentkom.
Źródło: fronda.pl 04.12.2009
Zobacz też: Włochy zalegalizowały pigułkę poronną RU 486
wtorek, 1 grudnia 2009
Wczesnoporonne wkładki wewnątrzmaciczne są w Europie najpopularniejszym sposobem przeciwdziałania poczęciu dziecka
Wyniki systematycznego badania wartości i cech antykoncepcji stosowanej przez dłuższy okres czasu opublikowano niedawno w najnowszym numerze czasopisma „European Journal of Contraception and Reproductive Health Care”. Okazało się, że kobiety młodsze, które chcą jeszcze kiedyś urodzić dziecko, nie stosują długookresowych metod antykoncepcji tak powszechnie, jak kobiety trzydziestoletnie i starsze.
Wkładka wewnątrzmaciczna jest środkiem mechanicznym mającym uniemożliwić zagnieżdżenie się zarodka. Działa wewnątrz macicy kobiety. Wyróżnia się kilka rodzajów wkładek, które różnią się kształtem i rozmiarem, niektóre zawierają także miedź lub syntetyczne hormony, np. stopniowo uwalniany progesteron. Wszystkie działają na tej samej zasadzie. Wywołują stan zapalny w macicy, niszcząc nabłonek rzęskowy i podrażniają szyjkę macicy, przez co utrudniają plemnikom przedostanie się do jajowodów. Natomiast poczętemu dziecku uniemożliwiają wszczepienie się w życiodajną śluzówkę macicy, co prowadzi do jego obumarcia. Wkładkę z progesteronem zakłada się przeważnie na okres jednego roku, wkładkę z miedzią na kilka lat (do pięciu lat, a nawet dłużej).
Według WHO wkładka jest „bardzo popularnym i skutecznym środkiem antykoncepcyjnym". Szacuje się, że na świecie, głównie w krajach wysoko rozwiniętych, stosuje ją ok. 160 milionów kobiet.
Producenci wkładek, większość lekarzy-ginekologów i eksperci WHO niechętnie podejmują temat poronnego działania wkładki oraz powikłań związanych z jej stosowaniem.
Materiał źródłowy:
Sergio Haimovich, “Profile of long-acting reversible contraception users in Europe”, w: “European Journal of Contraception and Reproductive Health Care”, Jan 2009, Vol. 14, No. 3, s. 187-195.
Źródło: LifeSiteNews.com 30.10.2009 opr. hli.org.pl
Zobacz też: Biologiczne skutki stosowania antykoncepcji - wykład dr med.Szymona Wojtylaka, patomorfologa
piątek, 13 listopada 2009
Artykuł o forum kobiet wspierających się podczas aborcji farmakologicznej
(...) Na forum nie dyskutuje się też o ustawie antyaborcyjnej. Niech ten beton na górze cieszy się, że ją ma, i nadal udaje, że nie widzi, co się dzieje. – Gadki ideolo zostawiamy innym – deklaruje Julia. – My robimy swoje, chcemy przestać się bać. Na wiosnę musiały zmienić serwer. Poprzedni był często blokowany pod pretekstem, że rozsyłają SPAM. Teraz działają z serwera w Europie Zachodniej. Tak jest bezpieczniej. Chociaż to, co robią, nie jest niezgodne z prawem. Kobieta, która dokonuje aborcji, nie podlega w Polsce karze, a dzielenie się własnymi doświadczeniami też nie jest zabronione.
Więcej w artykule: Aborcja on-line. Świeża krew prosi o pomoc. polityka.pl 12.11.2009
Zobacz też: Wszystko co powinnaś wiedzieć o RU-486
poniedziałek, 3 sierpnia 2009
Wlochy zalegalizowały pigułkę poronną RU 486
Aborcja jest we Włoszech legalna od 1978 roku. Lekarze mają prawo do odmówienia jej wykonania, jeśli nie pozwala im na to sumienie. Z tej możliwości korzysta według oficjalnych danych 70 proc. włoskich ginekologów.
W 2008 r. dokonano w całym kraju 121 406 aborcji, o 4,1 proc. mniej niż w 2007 r.
Źródło: Rzeczpospolita.pl 03.08.2009
Zobacz też: Spór o tabletkę aborcyjną
Włochy: Spadek liczby aborcji i legalizacja tabletki, która zabija
Wszystko co powinnaś wiedzieć o RU 486
Zależność między aborcją a rakiem piersi
wtorek, 21 lipca 2009
Francuskie położne mogą podawać środki poronne

Ustawa wywołała protesty położnych. Ostro krytykują ją francuskie organizacje pro-life.
Dla Cécile Demarset, akuszerki z regionu Tours, "sensem zawodu jest towarzyszenie kobiecie w przyjęciu życia, narodzeniu dziecka", a nie jego niszczenie. Chantal Briot ze szpitala uniwersyteckiego w Caen (CHU) powiedziała, że "chociaż aborcja jest dozwolona i praktykowana we Francji, to nie jest rolą położnych nakłanianie do niej, a tym bardziej jej praktykowanie.".
" Przed przyjęciem prawa Veil w 1975 r. depenalizującego aborcję, położne były oskarżane o jej nielegalne przeprowadzanie. Obecna ustawa przykleja taką etykietę do naszego zawodu, którego misja jest całkowicie inna - twierdzi Anne-Marie Giraud, studentka w szkole położnych. Jak zaznacza, "ułatwianie dostępu do aborcji, którego dokonuje nowe prawo, stwarza groźbę bagatelizowania życia i jego ignorancji".
Istnieje obawa, że upowszechnienie aborcji będzie oznaczać zmniejszenie nakładów w służbie zdrowia i pogorszenie warunków pracy, w jakich położne wykonują czynności przy oczekujących narodzin dziecka kobietach.
Źródło: Położne nie chcą etykietek aborterek, ND 06.07.2009
Zobacz też: Francuskie położne nie chcą podawać pigułki poronnej
piątek, 12 czerwca 2009
W szóstym miesiącu ciąży przyjęła tabletki wczesnoporonne.
Dr Andrzej Lisiecki, ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego szpitala w Radziejowie, nie ma wątpliwości, że chodziło o świadome działanie.
Kobieta zgłosiła się do szpitala w piątek, sprawę ujawniono, a teraz prowadzi ją radziejowska prokuratura. Sekcja zwłok noworodka wykaże, czy dziewczynka mogła przeżyć, gdyby matka nie skorzystała z pewnego ogłoszenia...
Więcej w artykule: Była w szóstym miesiącu ciąży, zażyła tabletki na poronienie. Skończyło się tragicznie Gazeta Pomorska 10.06.2009
Zobacz też: Niebezpieczne tabletki z sieci
Nielegalny handel jest legalny?
Wszystko co powinnaś wiedzieć o RU-486
poniedziałek, 18 maja 2009
"Pigułka po" dla każdej Hiszpanki bez recepty i ograniczeń wiekowych

Rząd hiszpański ogłosił, że apteki w całym kraju będą zobowiązane do sprzedawania pigułek "morning after " (MAP) wszystkim kobietom bez recepty i bez żadnych ograniczeń wiekowych.
Nowe przepisy, autorstwa minister zdrowia Trinidad Jimenez oraz minister ds. równości Bibiany Aido, zaczną obowiązywać w ciągu trzech najbliższych miesięcy. Jimenez podkreśla, że wszystkie apteki będą musiały mieć tego typu pigułki w swoim stałym asortymencie. - Kiedy legalizacja tego specyfiku wejdzie w życie, wszystkie apteki w kraju będą zobligowane, by się w niego zaopatrzyć - mówi minister zdrowia.
Stwierdza przy tym, że dysponuje opinią grupy lekarzy, którzy uważają, że "pigułka po" (w rzeczywistości wczesnoporonna) nie wywołuje "żadnych poważnych powikłań i nie oddziałuje w istotnym stopniu na zdrowie kobiety". Dlatego też - jak dodaje - aby otrzymać ten środek w aptece, nie będzie konieczna recepta.
Jednocześnie minister ostrzega, że będą nakładane wysokie kary na tych aptekarzy, którzy ze względu na swoje przekonania będą odmawiali sprzedaży pigułek. Decyzja rządu spotkała się ze sprzeciwem dużej części środowisk lekarskich oraz działaczy pro-life. Doktor Gador Joya, rzecznik organizacji Right to Life, podkreśla, że tzw. pigułki po są w rzeczywistości niczym innym jak farmakologiczną aborcją.
Źródło: Środki poronne dla każdego i bez recepty, ND 18.05.2009
Zobacz też: Wczesnoporonna pigułka "dzień po" powinna być zabroniona
czwartek, 16 kwietnia 2009
Portugalia zapłaci 6 mln euro organizacjom feministycznym
Zdaniem sędziów, nie wpuszczając statku na swe wody terytorialne, władze Portugalii złamały 10 artykuł Konwencji Praw Człowieka, dotyczący „wolności wyrażania opinii”.
Socjalistyczny rząd Portugalii postanowił nie składać apelacji od wyroku, wobec czego zapłaci po 2 mln euro każdej z trzech organizacji feministycznych, zarządzających holenderskim statkiem „Borndiep”. Znany jest on jako „statek śmierci”, gdyż na wodach międzynarodowych na jego pokładzie dokonuje się aborcji u kobiet – obywatelek państw, w których przerywanie ciąży jest nielegalne lub podlega ograniczeniom.
Wspomniane trzy organizacje feministyczne, w tym „Women on Waves” („Kobiety na falach”) z Holandii, zaskarżyły wcześniej działania władz Portugalii przed tamtejszym wymiarem sprawiedliwości, jednak sądy administracyjny i najwyższy odrzuciły ich skargę. Na statku bowiem miały być wykonywane aborcje z pogwałceniem prawa portugalskiego.
W Portugalii do roku 2007 obowiązywała ustawa z 1984 r. przewidująca za dokonanie aborcji karę do trzech lat więzienia, z wyjątkiem sytuacji, gdy ciąża zagrażała życiu matki lub gdy płód był zdeformowany, oraz gdy ciąża była skutkiem gwałtu. Od dwóch lat kobieta może dokonać aborcji „na życzenie” do 10. tygodnia ciąży. Musi być jednak poinformowana o skutkach aborcji oraz o możliwości urodzenia dziecka i oddania go do adopcji.
Źródło: KAI 14.04.2009
Zobacz też: Wszystko co powinnaś wiedzieć o środkach wczesnoporonnych
Od Red.: Czy niewpuszczenie statku terrorystów również byłoby zasądzone jako złamanie 10 artykułu Konwencji Praw Człowieka? Wszak oni też chcieliby wyrazić swoje poglądy...
środa, 18 marca 2009
Nielegalny handel jest legalny ?
Obsługująca serwis internetowy organizacja feministyczna oferuje kobietom kombinację dwóch środków farmaceutycznych. Jak można przeczytać na stronie, "aborcja przy użyciu tabletek jest bardzo bezpieczna i przebiega podobnie do poronienia". (sic!)
Lekarze nie mają wątpliwości, że zażywanie oferowanych przez serwis środków może grozić poważnymi powikłaniami. Sytuacja jest tym bardziej dramatyczna, że wszystko odbywa się w domu bez nadzoru lekarskiego.
Mateusz Martyniuk, rzecznik prasowy warszawskiej prokuratury, przyznaje, że oferowanie produktu farmaceutycznego, który nie jest dopuszczony do obrotu na terytorium Polski, a służy do wywołania poronienia, jest niezgodne z prawem. Ale wspomniana strona internetowa jest zarejestrowana na serwerach w Kanadzie i Holandii.
- Z ustaleń wynika, że produkt oferowany przez organizację jest dopuszczony do stosowania na terenie krajów, gdzie działa ta organizacja. Sprowadzanie lekarstwa na własny użytek na obszarze Unii Europejskiej jest dozwolone - wyjaśnia prokurator Martyniuk. Przestępstwa zatem nie stwierdzono.
Źródło: polskatimes.pl 03.03.2009
Zobacz też: Wszystko co powinnaś wiedzieć o RU-486
piątek, 29 sierpnia 2008
Niebezpieczne tabletki z sieci
Za jedyne 70 Euro dostarczana jest dyskretna paczka zawierająca sześć tabletek przeciwwrzodowego misoprostolu i jedną mifepristonu, który jest zakazanym w Polsce środkiem aborcyjnym.Do tego dołączony jest test ciążowy a wszystko to w kopercie opieczętowanej jako przesyłka z Indii.
Dziennikarka DZIENNIKA bez najmniejszego problemu zamówiła pigułkę, po której zażyciu – według obliczeń lekarzy – ponad 10 proc. pacjentek trafia w stanie ciężkim do szpitali.
Wypełnienie ankiety na stronie Women on Web zajmuje około 10 minut. Jest to 25 pytań dotyczących zdrowia kobiety, o to, czy odległość od miejsca, gdzie zażyje lekarstwa, do najbliższego szpitala pokona w mniej niż 60 minut, a także czy robiła badanie USG. Ankieta nazywana jest "konsultacją lekarską”, ale w zasadzie cokolwiek by się napisało i tak pojawia się na koniec wynik, że "można dokonać aborcji”. System co najwyżej prosi o poprawienie niektórych odpowiedzi. Przy problemach z sercem wystarczy obiecać, że tabletki zostaną zażyte w... poczekalni szpitala.
Środki do domowej aborcji od WOW kupiło już kilkaset Polek. Tyle przynajmniej zarejestrowało się na forum poświęconym tej organizacji. 20-letnia Monika zamówiła je w styczniu. "Zaszłam w ciążę. Zabieg mnie przerażał, więc uznałam, że pigułka będzie mniej inwazyjna" - mówi DZIENNIKOWI. Zamiast tego trafiła do szpitala. Nie jest wyjątkiem.
Z badań opublikowanych w specjalistycznym czasopiśmie „British Journal of Obstetrics and Gynaecology” wynika, że aż 11 proc. ze zbadanych 400 kobiet, które zażyły polecane przez Women on Web środki, wymagało zabiegu chirurgicznego. W niektórych przypadkach medykamenty nie doprowadziły do całkowitego przerwania ciąży, w innych wywołały krwawienie, omdlenia, a nawet anemię.
Więcej w artykule: Nielegalna aborcja z sieci , DZIENNIK 29.08.2008
Zobacz też: Wszystko co powinnaś wiedzieć o RU-486
Od Red.: Proceder WOW oraz forum, które przeprowadza kobiety przez procedurę aborcyjną działa od kilku lat. Pomimo zgłoszeń do prokuratury, nie robi się w tej sprawie nic konkretnego. Handel środkami poronnymi i sieci kwitnie. Prawie rok temu opisała to jedna z dziennikarek Gościa Niedzielnego w artykule "Pestycydy ludzkie tanio kupię".W roku 2004 sprawę opisywał WPROST w artykule "Pigułka Frankensteina", w którym oskarżano Federację na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny o rekomendowanie aborcji farmakologicznej. Federacja działa dalej i nadal wykonuje krecią robotę.
Oprócz kolejnych artykułów w prasie - nie dzieje się w tej sprawie nic a przynajmniej nie słychać by ktokolwiek został ukarany. Aborcja farmakologiczna nie dość, że zabija rozwijające się dziecko jest ogromnym zagrożeniem dla zdrowia i życia kobiety. Zachęcamy do dokładnego zapoznania się z artykułem "Wszystko co powinnaś wiedzieć o RU-486"
środa, 7 maja 2008
Nowa publikacja na temat wczesnoporonności tzw. antykoncepcji hormonalnej
Claveau zwraca szczególną uwagę na popularne pigułki antykoncepcyjne, które są szeroko akceptowane nawet przez niektóre kobiety z kręgów “pro-life” jako środek do zmniejszania ilości ciąż, które często kończą się aborcją.
Pigułki antykoncepcyjne sztucznie nasycają organizm kobiety bardzo wysokimi poziomami hormonów po to, aby osiągnąć trzy cele:
1. pigułki te mogą zahamować owulację i tym samym zapobiec wzrostowi jaja
2.hormony mogą zagęścić śluz szyjkowy i tym samym zapobiec połączenia się plemnika z jajem
3.hormony mogą zmienić błonę śluzową macicy w taki sposób, że już zapłodnione jajo nie może się w niej zagnieździć i tym samym przeżyć.
Pigułki antykoncepcyjne zawierające wysoki poziom progesteronu i estrogenu mogą w więcej niż 90% zapobiec owulacji i tym samym zapobiec połączeniu się plemnika z jajem. Praktycznie działając przy każdym współżyciu seksualnym.Jednakże wielokrotne raporty dotyczące ich groźnych skutków ubocznych zmusiły do wycofania owego produktu z USA i Kanady i spowodowały do zastąpienia ich pigułkami zawierającymi mniejsze ilości hormonów.
Ponieważ pigułki te zawierają mniejsze ilości hormonów są one mniej efektywne i w wielu przypadkach dopuszczają do owulacji, co powoduje, że więcej jaj zostaje zapłodnionych.
„Ponieważ jajo jest wielkości mikroskopijnych bardzo ciężko jest stwierdzić czy zostało ono uwolnione czy też nie. Ale duński ginekolog Dr Nine Van der Vange wykonała szerokie badania na kobietach stosujących pigułki antykoncepcyjne. Odkryła, iż w 4% doszło do owulacji (uwolnienia jaja) oraz, że w przynajmniej 52% nastąpił rozwój ciałka żółtego charakterystyczny dla wczesnej ciąży.”
„Dr Ronald Chez, naukowiec z National Institutes of Health (NIH) publicznie stwierdził, że pigułki ze zmniejszoną ilością estrogenów dopuszczają do owulacji w około 50% przypadków.”(od Red: np.Mercilon, Harmonet).
Kolejnym środkiem antykoncepcyjnym jest tak zwana minipigułka (od Red: w Polsce jest to np.Cerazette) , która zawiera jeszcze mniejszą dawkę hormonów (progestagenów), która tym samym dopuszcza do jeszcze większej ilości owulacji i zapłodnień.
Ponieważ pigułki te nie są w 100% zdolne do zatrzymania owulacji, działają one jako środki wczesnoporonne, gdyż dopuszczają do zapłodnienia jaja, a później uniemożliwiają już zapłodnionemu zagnieżdżenie się w macicy.
Cleveau powiedział LifeSiteNews.com: „ Większość ludzi nie ma pojęcia o wczesnoporonnym efekcie pigułek antykoncepcyjnych.”
Cytuje on dane z badań przeprowadzonych przez Pharmacists for Life, które wykazują, że co roku od 6,5 do 11,5 miliona nienarodzonych dzieci zostaje zabitych w Stanach Zjednoczonych poprzez różne środki antykoncepcyjne.
“Sednem sprawy jest to, iż stwierdzono, że pigułki kontrolujące poczęcie działają zazwyczaj antykoncepcyjnie, a każdy przypadek ich działania poronnego należy uznać za wypadek, który może się zdarzyć. To tak jakby powiedzieć: nie ma nic złego w strzelaniu w nocy, ponieważ zazwyczaj nikogo się nie trafi, ale w tych kilku przypadkach, kiedy jednak się kogoś trafi, należy uznać to za nieszczęśliwy wypadek.”
Oprócz zabicia własnego ledwo co poczętego dziecka, pigułki antykoncepcyjne mogą spowodować ogromny chaos w organizmie kobiety, która je stosuje.
„Według dyrektora Planned Parenthood of England pigułki antykoncepcyjne prowadzą do około 150 różnych chemicznych zmian w organizmie kobiety. Żadna z tych zmian nie przynosi jednak korzyści."
„Niektórymi spośród wielu skutków ubocznych są: wysokie ciśnienie krwi, zatory, wylew, zawał serca, depresja, przybieranie na wadze, migrena, ciemne plamy na skórze, a także problemy z karmieniem piersią.”
Podczas gdy stosowanie prezerwatywy nie zawiera ryzyka efektu poronnego tak jak pigułki antykoncepcyjne, plastry, zastrzyki czy też wkładki wewnątrzmaciczne, mogą one często nie uchronić użytkownika przed poważnymi chorobami przenoszonymi drogą płciową.
„Jednym powodem, dlaczego prezerwatywy nie chronią przed zakażeniem HIV, jest to, iż lateks, z którego są one wykonane posiada malutkie dziurki zwane „porami”. Sperma jest większa niż owe pory, jednakże HIV jest o 50 razy mniejszy od nich, co umożliwia łatwy przepływ wirusa.” wyjaśnia Claveau.
„Aby zobrazować, z jaką łatwością HIV przenika przez owe pory, można sobie porównać to do piłki pingpongowej przelatującej przez kosz do koszykówki.”
Cleaveau proponuje jako bezpieczną, efektywną, a także moralną alternatywę- metody naturalnego planowania rodziny.
„Metoda objawowo-termiczna jest oparta na obserwacjach różnych znaków dotyczących zmian w ciele kobiety takich jak zmiana w położeniu szyjki macicy, wyglądzie śluzu, a także zmian w temperaturze, które wskazują na moment owulacji”. Te łatwe do zaobserwowania zmiany mogą być zanotowane w przeciągu minut i były one z sukcesem przedstawiane kobietom z krajów trzeciego świata.
Nie tak jak antykoncepcja, naturalne metody planowania rodziny służą podwojonemu celowi współżycia, jakim jest obdarzanie się miłością i dawanie życia. Dodając, Clevaeu obala mit, iż naturalne planowanie rodziny (NPR) jest jedynie „katolicką antykoncepcja.”
„Różnica pomiędzy sztuczną regulacją poczęć, a NPR jest taka, że po pierwsze człowiek robi coś (używa prezerwatywy, bierze pigułkę itp.), aby celowo unicestwić życiodajną siłę współżycia. W NPR nic takiego nie ma miejsca. Małżonkowie nie działają przeciwko własnej płodności. Nie wykluczają oni dwóch znaczeń współżycia, jakim jest miłość oraz życie. Metoda ta po prostu używa naturalnych momentów płodności i niepłodności - daru danego przez Boga.”
Autor wyjaśnia, że NPR nie jest zakorzenione jedynie w fizjologii, ale w etyce zalet. Małżeństwo, które ją stosuje uczy się samokontroli, komunikacji, współpracy, a także sposobów wyrażania miłości nieużywającej ciała, tak, aby powstrzymać pożądliwość, aby zredukować partnera tylko i wyłącznie do poziomu uzyskania przyjemności.
,”Ponieważ małżonkowie nie muszą martwić się o skutki uboczne, bądź też nie zadziałanie środków antykoncepcyjnych mogą oni z większą przyjemnością cieszyć się ze swojego współżycia seksualnego.”
Cleveau dodaje, że pary powinny stosować NPR jedynie w poważnych przypadkach takich jak problemy finansowe czy zdrowotne, ponieważ w przeciwnym wypadku mogą zostać one oskarżone o „unikanie rodziny”, raczej niż jej „planowanie.”
Autor rozważa także destrukcyjne i rasistowskie poczynania założycielki Planned Parenthood Margaret Sanger. Sanger polecała sterylizację „ genetycznie ubogiej rasy”, a także była zaniepokojona „ biednymi rejonami, a szczególnie Południem, które rozmnażają się w alarmująco szybkim tempie.”
„Najbardziej skuteczną drogą dotarcia do Czarnej Rasy jest religia”- napisała Sanger. „Nie chcemy, aby Rasa Czarna domyśliła się, że chcemy jej eksterminacji, a słowo Pastora może wybić z głowy takie pomysły najbardziej wzburzonym członkom.”
Oprócz okłamywania czarnoskórych księży i pastorów, Planned Parenthood manipuluje zręcznie swoim językiem tak, aby odczłowieczyć to, co dzieje się w łonie kobiety.
Jednakże niektórzy wpływowi, członkowie „Czarnej Rasy” zauważyli mylące taktyki Planned Parenthood i sprzeciwili się ich akcji przeciwko ludzkiemu życiu. „Jeżeli to, co pozostało nam po Dr Martinie Lutrze Kingu ma przetrwać, nasze dzieci muszą żyć.”- Claveau cytuje bratanicę Martina Lutera King’a - Dr Alvedę King.
Cleveau kończy swoją pracę apelem do ludności czarnoskórej, aby walczyli z ludobójstwem Sanger i jej wspólników, które rozsiewane jest poprzez antykoncepcję i aborcję.
„Od kiedy Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych w 1973 roku zalegalizował aborcję ponad 17 milionów czarnoskórych dzieci zostało zabitych poprzez aborcję. Jest to prawie, a może i nawet ponad jedna trzecia całej populacji czarnoskórej w USA! Około 2 z trojga czarnych dzieci zostaje zabitych w USA na skutek aborcji."
„Jeżeli to nie jest masowym ludobójstwem to jak możemy to nazwać? Ile czasu musi minąć, aby przywódcy ludności czarnoskórej wreszcie zareagowali na rzeczywistość?”
Bardzo dobrze opracowana, zwięzła i czytelna publikacja Claveau niesie nadzieję na przebudzenie kobiet i mężczyzn, białych i czarnych, tak, aby wreszcie zaczęli oni walczyć z antykoncepcją i aborcją tak bardzo popularna w naszym współczesnym świecie.
Claveau powiedział dla LifeSiteNews.com, że pierwszym krokiem jest modlitwa. Dodał, iż „pewien rodzaj aktywizmu” jest bardzo potrzebny, a także, że „ludzie muszą zacząć rozgłaszać te informacje.”
Autor zachęca ludzi, aby rozpowszechnili owa książeczkę, a szczególnie, wśród przywódców kościelnych, którzy powinni „przeczytać ją i głosić kazania oparte na jej treści”.
Jego książeczkę można zakupić(wersje dla wszystkich):
http://www.evangelizationstation.com/Birth%20Contro_Regular%20Edition.htm
Więcej informacji o autorze:
http://www.evangelizationstation.com/htm_html/victorclaveau.htm
Źródło: LifeSiteNews.com
Zobacz też: Informacje na temat pigułki "po" ("morning after pill")
czwartek, 26 lipca 2007
Wczesnoporonna pigułka „dzień po” powinna być zabroniona.

Dokument FPN: Wczesnoporonna pigułka „ranek-po” powinna być zabroniona.
Pigułka wczesnoporonna tzw. „ranek- po” lub "dzień po" (MAP z angielskiego "morning-after pill"), która zwana jest przez zwolenników aborcji środkiem antykoncepcji ratunkowej jest tak naprawdę dużą dawką hormonów przepisywanych przez lekarzy jako środek kontrolujący poczęcie. Według producentów MAP tabletka ta musi być zażyta do 72 godziny po stosunku, aby otrzymać pożądany efekt (1). Podczas gdy pierwszą funkcją MAP jest zapobieganie owulacji, drugą jest zapobieganie implantacji zapłodnionego już jaja. Dlatego też MAP wzięty po zapłodnieniu powoduje chemiczną aborcję.
[od red.w Polsce są zarejestrowane 2 środki MAP: Postinor Duo i Escapelle]
Trzy powody dla których Family Planning Network nie zgadza się ze stosowaniem tabletki "dzień po":
Powód pierwszy: MAP niszczy maleńkie ludzkie życie
Mimo tego, iż pierwotną funkcją pigułki "dzień po" (MAP) jest zapobieganie ciąży przez zahamowanie owulacji, drugim efektem MAP jest zapobieganie zagnieżdżeniu się w ścianie macicy już zapłodnionego jaja. Ten drugi efekt należy już do aborcji i jest zniszczeniem maleńkiego życia. Zwolennicy twierdzą, że takich przypadków jest naprawdę mało, jakkolwiek stwierdzenie to jest niemożliwym do udowodnienia. Mimo tego nawet kilka poronień, wykonanych tą droga nie jest możliwe do zaakceptowania.
Głównym celem MAP jest wywołanie w organizmie kobiety sytuacji hormonalnej podobnej do ciąży. MAP działa na trzy główne sposoby:
- może zapobiec lub opóźnić uwolnienie jaja (owulacji)
- może zapobiec zapłodnieniu jaja przez plemniki poprzez zagęszczenie śluzu w szyjce macicy
- może zmniejszyć grubość ścianek macicy, co zapobiega zagnieżdżeniu się zapłodnionego jaja (embriona) (2)(3)
Kiedy dwie pierwsze funkcje opisane powyżej zawiodą, wtedy może dojść do zapłodnienia jaja przez plemnik. MAP zwalnia ruch zapłodnionego jaja w jajowodach. W tym samym czasie jako skutek działania MAP wewnętrzna ściana macicy marszczy się i robi cieńsza czego skutkiem jest wytworzenie bardzo nieprzyjaznego środowiska wewnętrznego dla nowo powstałego życia.(4) Końcowym efektem jest zapobiegnięcie zagnieżdżeniu embriona w ścianie macicy i odrzucenie go przez organizm. Jedno z badań ukazało, że właśnie ten wczesnoporonny efekt MAP jest głównym działaniem tej pigułki.(5) Według jednego z naukowców dr Walter’a Larimore’a “ grubość błony śluzowej macicy jest związana z jej zdolnością do przyjmowania embrionu. Kiedy błona ta jest za cienka wtedy nie może dojść do implantacji embrionu”.(6)
Mimo tego, że zwolennicy tej pigułki twierdzą, że nie ma ona zdolności poronnych tak naprawdę ich definicja ciąży jest mylna. Początkiem ciąży jest połączenie się jaja i plemnika (zapłodnienie), które tworzy małe ludzkie życie. Pod każdym względem połączenie się tych dwóch komórek tworzy nowe życie. Dlatego też MAP, przerywa ciążę, która już trwa.
W oczywisty sposób zwolennicy aborcji i firmy farmaceutyczne popierające stosowanie pigułki MAP i podobnych środków organizują kampanie, których celem jest rozpowszechnienie fałszywej definicji ciąży. Na skutek tego działania miliony ludzi dało się przekonać, że momentem początku ciąży jest zagnieżdżenie się jaja w macicy a nie połączenie plemnika z jajem. Dr Joseph Stanford, profesor Medycznej Szkoły na Uniwersytecie Utah (USA) (7) nazywa tą kampanię “celową zmianą definicji ciąży”.(8) Stanford, jako jeden z czterech doradców FDA (Food and Drug Administration), która zaakceptowała użycie i rozpowszechnienie tzw. pigułki Planu B (MAP) jako ogólnodostępnego środka, twierdzi iż pigułka ta jest środkiem poronnym, gdyż powoduje zniszczenie już zapłodnionego jaja.(9) [red. odpowiednikiem pigułki Planu B w Polsce są środki: Postinor Duo i Escapelle]
Jedną z organizacji, która propaguje fałszywą definicję ciąży jest Amerykański College Położników i Ginekologów (ACOG). Według ACOG :
- musi ona przejść owulację
- jej jajo musi być zapłodnione przez męski plemnik
- zapłodnione jajo musi zagnieździć się w ścianie błony śluzowej macicy ”(10)
Sperma może znaleźć się w jajowodzie nawet już po 10 minutach od stosunku. Ponieważ jajo gotowe jest do zapłodnienia tylko przez 24 godziny, sperma musi przemieścić się w głąb jajowodu, aby mogło dojść do połączenia tych komórek. Jednakże plemniki w ciele kobiety mogą przeżyć od 3 do 7 dni, w związku z czym ciąża może zaistnieć nawet gdy stosunek płciowy odbył się na kilka dni przed owulacją.
MAP hamuje uwolnienie jaja z jajnika jeżeli jest wzięty przed owulacją. Jednakże pigułka "po" jest najczęściej oferowana kobietom, które już przeszły owulację i mimo sprzeciwu producentów jest on najczęstszym środkiem wywołującym aborcję. Skutkiem zażywania MAP jest utwardzenie ściany macicy tak, aby nowo utworzona zygota ludzka nie mogła się zagnieździć. Jest to chemiczna aborcja.
Powód drugi: Zażywanie MAP rozpowszechnia rozwiązłość seksualną i nie zabezpiecza przed chorobami przenoszonymi drogą płciową.
Wolność od konsekwencji jaką oferuje MAP jest niebezpieczną “wolnością”. Mimo tego, że MAP oferuje łatwą aborcję nie chroni ona przed chorobami przenoszonymi drogą płciową. Pozorny brak konsekwencji może doprowadzić do jeszcze większej liczby zachorowań. Badanie przeprowadzone w Wielkiej Brytanii ukazało, że liczba ciąż u nastolatek zarejestrowanych w klinikach planowania rodziny znacznie wzrosła. Wzrosła też ilość przypadków chorób przenoszonych drogą płciową. Badanie to ukazało także, iż rozpowszechnienie tabletek wczesnoporonnych pogorszyło sytuację notowań przypadków chorób przenoszonych drogą płciową od 2000 roku.(11)
Wygląda na to, że środowiska popierające stosowanie pigułki "po" chciałyby jego reklamy jako środka antykoncepcyjnego. Ich sukces w przekonaniu kobiet, że ciąża zaczyna się od momentu implantacji skutkuje osłabieniem moralności tych, którzy znając poronny efekt tego środka nie używaliby go.
MAP nie likwiduje problemu rozwiązłości seksualnej. Poprzez zaoferowanie łatwej metody pozbycia się konsekwencji pozamałżeńskich stosunków płciowych, MAP rozpowszechnia rozwiązłość seksualną i stosunki płciowe z wieloma partnerami. Wzrost zainteresowania przygodnym seksem odzwierciedla się w nazwie tego środka. Nazwa “ranek-po” ukazuje że usuniecie ciąży nie jest czymś wielkim i powinno być traktowane jak mycie zębów czy branie prysznica. MAP dokłada tylko jedną czynność jaką człowiek wykonuje rankiem po stosunku. Jego nazwa- nie tak rzucająca się w oczy jak pigułka wczesnoporonna- usypia moralność i czujność rodziców. MAP ratuje jedynie przed zawracaniem sobie głowy dzieckiem.
Powód trzeci: MAP jest zagrożeniem dla zdrowia kobiety.
Duże dawki hormonów zaburzają cykl menstruacyjny kobiety i mogą powodować odczucie dyskomfortu i ból. Najczęstsze skutki uboczne działania "morning-after pill" (MAP) to: nudności, wymioty, napięcie w piersiach, zaburzenia krwawień, bóle głowy a także zawroty głowy.(12) Niektóre kobiety doświadczają poważniejszych skutków ubocznych takich jak: silny ból brzucha i klatki piersiowej, trudności w oddychaniu, silne bóle głowy, nóg i ramion a także problemy z oczami. MAP może także być zagrożeniem dla kobiet z historiami chorób takich jak atak serca, zawał, rak piersi, wątroby lub rak układu rozrodczego, a także zakrzepy w płucach i nogach.(13)
“Producenci doustnych pigułek antykoncepcyjnych zmniejszyli w nich zawartość hormonów z powodu skutków ubocznych i złego oddziaływania tych środków na zdrowie kobiety. Dziś kobiety są zachęcane, aby używać tych samych środków ze zwiększoną dawką hormonów, jako “antykoncepcji” po zapłodnieniu. Potencjalne efekty uboczne, szczególnie w przypadku długotrwałego zażywania MAP mogą być niepokojące i nie są zbadane dokładnie.”(14)
Producenci fałszywie twierdzą, że pigułka "dzień po" (MAP) jest najbezpieczniejszym produktem tego typu na rynku. Jakkolwiek stwierdzenie to nie jest poparte żadnym naukowym badaniem.(15)
Ponieważ skutki uboczne w przypadku takich leków nie dają o sobie znać zaraz po zażyciu, MAP nie powinien być stosowany. Ujmując to innymi słowami: fakt, iż żadna kobieta nie zmarła zaraz po zażyciu MAP nie jest dowodem na to, że jest to bezpieczny środek. Nie jest pewnym czy duża dawka aktywnych substancji w MAP nie wpływa na płodność kobiety, a także na rozwój chorób takich jak na przykład rak. Mimo tego, że MAP nie może usunąć dziecka już zagnieżdżonego w macicy, skutki dużej dawki hormonów na płód nie są jeszcze znane. Rozpowszechnione użycie “ ratunkowej antykoncepcji” może powodować fałszywe odczucie, iż jest to tak bezpieczny lek jak choćby środek na kaszel. Faktem jest, że do dziś nie było żadnych badań naukowych nad bezpieczeństwem najwyższej dawki levonorgestrelu- czynnego składnika Planu B [od red. także Postinoru Duo i Escapelle].(16)
Z braku naukowych badań nad długofalowymi skutkami MAP, a także nad bezpieczeństwem dawki levonorgestrelu użycie MAP powinno być zabronione. W dodatku naukowe badania dowiodły, iż używanie doustnych środków antykoncepcyjnych, w których skład wchodzą znacznie mniejsze ilości składników, może spowodować zaburzenia i choroby takie jak: atak serca, rak i zatory.(17) Wszystkie te są zagrożeniem dla życia kobiety. Pozostaje tylko pytanie: jak dużo groźniejsze są skutki MAP?
PODSUMOWANIE
Życie ludzkie zaczyna się w momencie poczęcia, kiedy to jajo zostaje zapłodnione przez plemnik. Ponieważ życie zaczyna się w chwili zapłodnienia jaja, każdy krok prowadzący do zniszczenia nowopowstałej zygoty jest niszczeniem życia ludzkiego. MAP jest tak stworzony, aby swoim działaniem wywołać chemiczną aborcję, poprzez uniemożliwienie zagnieżdżenia się embrionu w macicy. Dlatego też użycie MAP powinno być zabronione jako problem społeczny.
Poza aborcyjnym efektem MAP, jego działanie jest zagrożeniem dla życia kobiety, które już samo jest czynnikiem pozwalającym na zabronienie używania tego środka. Głównymi czynnikami są tutaj: rozpowszechnienie chorób przenoszonych drogą płciową, skutki intensywnego i gwałtownego użycia tak wielkiej dawki hormonów, zaburzających wewnętrzne środowisko, a także brak badań naukowych nad długoterminowymi skutkami MAP.
Przypisy:
1. http://www.go2planb.com/ForConsumers/TakingPlanB/Default.aspx
2. Carrie Gordon Earll, “Emergency Contraception (Morning After Pill)”, 2004, as found at http://www.family.org/cforum/fosi/bioethics/facts/a0030438.cfm
3. Physicians’ Desk Reference (Montvale, NJ: Medical Economics, 1998).
4. Abdalla HI, Brooks AA, Johnson MR,
5.
6. Walter L. Larimore and Joseph Stanford, “Postfertilization Effects of Oral Contraceptives and their Relation to Informed Consent.” Archives of Family Medicine 9 (February, 2000). As found at http://www.polycarp.org/larimore_stanford.htm.
7. http://uuhsc.utah.edu/dfpm/JStanford.htm
8. Elaine Jarvik, “U. doctor disputes claims for the ‘morning-after’ pill.”
9. Walter L. Larimore and Joseph Stanford, “Postfertilization Effects of Oral Contraceptives and their Relation to Informed Consent.” Archives of Family Medicine 9 (February, 2000). As found at http://www.polycarp.org/larimore_stanford.htm.
10.
11. David Paton, “Random Behavior or Rational Choice? Family Planning, Teenage Pregnancy and STIs,” presented at the Royal Economic Society Conference,
12. John Wilks, “A Consumer’s Guide to the Pill and Other Drugs”, 1997, as found at http://www.morningafterpill.org/mapinfo1.htm
13. Steven Mosher, “The Dangers of the Morning-After Pill”, PRI Weekly, 2004, as found at http://www.lifeissues.net/writers/mos/mos_15dangersmap.html
14. http://www.physiciansforlife.ca/html/life/abortion/articles/morningafterpill.html
15. Wendy Wright, “Talking Points on the Morning-After Pill (MAP)”, 2004, as found at http://www.cwfa.org/articles/5621/CWA/life/index.htm
16. “There are no data on overdosage of Plan B,” Plan B (Levonorgestrel) Emergency Contraception:
Prescribing Information, http://www.go2planb.com/section/prescribing_info/?PHPSESSID=50065b3c473d1c2d512226d7230b5596. As found at www.cwfa.org/images/content/mapalec.pdf
17. Helen C. Pymar, Mitchell D. Creinin, “The Risks of Oral Contraceptives,” Seminars in Reproductive Medicine, 19 (4): 305-312, 2001
Prepared by FPN Policy Analyst Alex Mason. Copyright, 2006. All Rights Reserved.
Family Planning Network,Copyright, 2006. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Artykuł opublikowany za pozwoleniem analityka FPN pana Alexa Masona.
Mamo pomogę Ci
Zapraszamy do udostępniania informacji na temat nowego miejsca, gdzie kobiety mogą otrzymać pomoc prawną i psychologiczną. Jest to inicjaty...
-
Dzięki naprotechnologii 30 proc. par po nieudanych próbach in vitro zostaje rodzicami w sposób całkowicie naturalny, mimo faktu, że próby po...
-
Od naszych przyjaciół z USA otrzymaliśmy bardzo ważny apel, skierowany do każdego, kto potrafi się modlić. Oto on: Od Lorda Davida Altona w ...
-
Ryzyko poronienia wskutek amniopunkcji było znane od dawna, ale nowe badania przeprowadzone przez brytyjskich lekarzy wykazały, że zastoso...