Artykuły i informacje z całego świata dotyczące m.in. zdrowia kobiet, rodziny, ochrony życia ludzkiego.
środa, 22 sierpnia 2012
Kenia: antykoncepcja zamiast realnej pomocy kobietom
poniedziałek, 7 maja 2012
Nagrania wykładów z konferencji "Ratujmy życie - wspierajmy rodzicielstwo"
Nagrania można odsłuchać dzięki pracy redaktorów stołecznego miesięcznika "Dziecko w mieście".
KLIKNIJ ABY ODSŁUCHAĆ
poniedziałek, 26 marca 2012
Twój Czas ,Twój Wybór: Antykoncepcja - wolność w pigułce?

KSM zaprasza na następne spotkanie z cyklu "Twój czas, Twój wybór", tym razem będzie mowa o antykoncepcji. Temat spotkania: Antykoncepcja- wolność w pigułce?
Dlaczego wprowadzono kontrolę urodzeń? Jakie są skutki stosowania antykoncepcji?
Na te i inne pytania odpowiedzą prowadzące spotkanie: lek. Natalia Suszczewicz- PSNNPR, Małgorzata Mąsiorska-instruktor Creighton Model System oraz Aleksandra Michalczyk- prawnik z Fundacji PRO.
Spotkanie odbędzie się 29 marca 2012 roku o godz. 19.00 w Klubie Młodzieżowym "aROMAt".
czwartek, 28 lipca 2011
Deklaracja Młodych przeciwko programom zdrowia reprodukcyjnego
W Deklaracji zainicjowanej przez Międzynarodową Koalicję Młodych (IYC) przypomniano, że człowiek stworzony jest na obraz i podobieństwo Boga, a promowane przez ONZ tak zwane „prawa seksualne” nie są w stanie przesłonić prawdziwych praw młodych ludzi, chcących żyć i rozwijać się w rodzinach.
Więcej w artykule: Młodzi ludzie przeciwko programowi ONZ promującemu swobodę seksualną, PS, 28.07.2011
środa, 2 marca 2011
Warszawa: 3 marca 2011, spotkanie na temat planowania rodziny
Zapraszamy na spotkanie w ramach cyklu spotkań „Twój czas, Twój wybór”.
czwartek, 25 listopada 2010
Zamieszanie wokół wypowiedzi Papieża Kościoła Katolickiego na temat prezerwatyw
Jak przyznaje wielu komentatorów katolickich, największą winą za ten stan rzeczy należy jednak obarczyć samą gazetę watykańską „L’Osservatore Romano”, która zdaniem Phila Lawlera wydawcy Catholic Words News, nie wywiązała się z obowiązku wstrzymania publikacji do czasu oficjalnej prezentacji książki pt. „Światło świata. Papież, Kościół, znaki czasów” – wywiadu rzeki z Benedyktem XVI. Co więcej w tłumaczeniu z niemieckiego oryginału tekstu książki na język włoski pojawiła się sugestia, jakoby papieżowi chodziło zarówno o prostytuujących się mężczyzn jak i kobiety.
Poniżej prezentujemy fragment z książki niemieckiego dziennikarza Petera Seewalda.
Peter Seewald: Przy okazji podróży do Afryki w marcu 2009 r. watykańska polityka w sprawie AIDS po raz kolejny stała się celem krytyki mediów. 25 proc. wszystkich ofiar AIDS na całym świecie jest leczonych w katolickich obiektach. W niektórych krajach, takich jak np. Lesotho, statystyki mówią o 40 proc. W Afryce, jak stwierdził Wasza Świątobliwość, to tradycyjne nauczanie Kościoła okazało się jedynym, pewnym sposobem na powstrzymanie rozprzestrzeniania się HIV. Krytycy, w tym niektórzy w szeregach Kościoła, uważają, że szaleństwem jest zabranianie używania prezerwatyw grupom wysokiego ryzyka.
Odpowiedź papieża: Media całkowicie zignorowały resztę podróży do Afryki, tylko ze względu na tę jedną wypowiedź. Ktoś mnie zapytał, dlaczego Kościół katolicki przyjmuje nierealistyczne i nieskuteczne stanowisko w sprawie AIDS. W tym momencie czułem, że zostałem sprowokowany, gdyż Kościół czyni więcej niż ktokolwiek inny w tej materii. Sprostowałem tę wypowiedź, ponieważ Kościół jest jedyną instytucją, która jest blisko tych ludzi i konkretnie im pomaga poprzez prewencję, edukację, pomoc, radę i towarzyszenie im w chorobie. A także dlatego, że nie ma sobie równych w leczeniu tak wielu ofiar AIDS, zwłaszcza dzieci z AIDS.
Miałem okazję odwiedzić jeden z obwodów i rozmawiać z pacjentami. To była prawdziwa odpowiedź: Kościół czyni więcej niż ktokolwiek inny, bo nie mówi z trybunału gazet, ale pomaga swoim braciom i siostrom, którzy faktycznie cierpią. W mojej wypowiedzi nie wyraziłem ogólnego stanowiska w kwestii stosowania prezerwatyw, ale powiedziałem tylko - i to właśnie wywołało tak wielką agresję - że nie jesteśmy w stanie rozwiązać tego problemu poprzez dystrybucję prezerwatyw. Wciąż jest wiele do zrobienia. Musimy być blisko ludzi, musimy pouczać ich i im pomagać zarówno przed, jak i po nabawieniu się przez nich tej choroby.
W rzeczywistości, ludzie mogą dostać prezerwatywy wszędzie i kiedy chcą. Ale to tylko dowodzi, że same prezerwatywy nie rozwiążą tego problemu. Trzeba zrobić więcej. Tymczasem w sferze świeckiej opracowano tzw. Teorię ABC: Abstynencja - Bycie wiernym - Prezerwatywa, zgodnie z którą stosowanie prezerwatyw dopuszcza się tylko w ostateczności, kiedy dwa inne punkty nie są spełnione. Oznacza to, że sama fiksacja na punkcie prezerwatyw oznacza banalizację seksualności, która mimo wszystko jest niebezpiecznym źródłem postawy niepostrzegającej seksualności, jako wyrazu miłości, ale jedynie jako swego rodzaju uzależnienie. Dlatego walka z banalizacją seksualności jest także walką o to, aby seksualność traktowano jako wartość pozytywną i aby mogła ona mieć pozytywny wpływ na całą istotę człowieka.
Mogą zaistnieć uzasadnione przypadki – gdy na przykład męska prostytutka korzysta z prezerwatywy – to może stanowić pierwszy krok do umoralnienia: drobny wyraz odpowiedzialności, by przywrócić świadomość tego, że nie wszystko jest dozwolone i nie można robić wszystkiego, co się chce. Jednak to nie jest sposób na radzenie sobie ze złem zakażenia wirusem HIV. Rozwiązaniem tego problemu jest wyłącznie humanizacja seksualności.
Peter Seewald: Czy zatem, Wasza Świątobliwość mówi, że Kościół katolicki faktycznie nie sprzeciwia się zasadzie stosowania prezerwatyw?
Odpowiedź papieża: Oczywiście, nie jest to realne czy moralne rozwiązanie problemu. Jednak, w jednym czy drugim przypadku zamiar, by ograniczyć zagrożenie zarażeniem, może stanowić pierwszy krok na drodze do inaczej przeżywanej, bardziej ludzkiej seksualności.
Więcej w artykule: Papież nie zmienia nauczania na temat antykoncepcji, a winę za zamieszanie ponosi watykańska gazeta "L'Osservatore Romano", PS, 23.11.2010
wtorek, 8 czerwca 2010
ONZ karci Polskę - Raport Grovera
Raport zawiera uwagi Komitetu na rzecz Eliminacji Dyskryminacji Kobiet (CEDAW), który uznaje, że polskie prawo jest sprzeczne z artykułem 12 konwencji ONZ, gwarantującym równy dostęp do służby zdrowia, a w szczególności aborcji czy sterylizacji. CEDAW domaga się również, by Polki miały prawo do poznania badań na temat konsekwencji nielegalnych aborcji i ich wpływu na zdrowie kobiet.
Specjalny Sprawozdawca ONZ do spraw prawa do zdrowia Anand Grover wzywa polskie władze do wprowadzenia powszechnej edukacji seksualnej i obniżenia cen środków antykoncepcyjnych.
Autorzy raportu dyskretnie pominęli jednak informację o tym, że CEDAW jest jedną z najbardziej aktywnych organizacji proaborcyjnych działających przy ONZ. Jest znane m.in. z tego, że krytykuje Maltę, Polskę czy Irlandię, które inaczej, niż pozostałe kraje Unii Europejskiej, ograniczają możliwość zabijania poczętych.
Źródło: LifeSiteNews.com opr. fronda.pl 08.06.2010
Zobacz też: TREŚĆ RAPORTU Grovera
Ksiądz i zakonnica wiarygodnie o seksie nie nauczą, gazetaprawna.pl, 07.06.2010
wtorek, 18 maja 2010
Ponad 20 tys. polskich nastolatek co roku zachodzi w ciążę
Według GUS, co roku ponad 20 tys. nastolatek zostaje matkami. To jeden z najwyższych wskaźników urodzeń wśród nieletnich w Europie.
Nie zmieni się to bez rzetelnej edukacji seksualnej w szkołach - alarmują sygnatariusze Porozumienia na rzecz Edukacji Seksualnej.
– Młode osoby mają utrudniony dostęp do wiedzy. W szkołach nie ma rzetelnej edukacji seksualnej, a w wielu przypadkach ten przedmiot po prostu nie funkcjonuje lub jest wykorzystywany przez nauczycieli na poruszanie innych tematów. Młode osoby, które podejmują współżycie, nie mają żadnej wiedzy teoretycznej na temat tego, jak się zabezpieczyć – powiedziała w piątek (14 maja) podczas konferencji prasowej w Warszawie Aleksandra Józefowska z Grupy Edukatorów Seksualnych "Ponton".
Więcej w artykule: Dane GUS: co roku ponad 20 tys. polskich nastolatek zostaje matkami, rynekzdrowia.pl 14.05.2010
poniedziałek, 3 maja 2010
Kraje G8 promują aborcję zamiast ochrony zdrowia
Stanowisko Kanady, gospodarza kolejnego szczytu G8 jest twarde i jednoznaczne. – Kanada jest gotowa wnieść duży wkład w poprawę zdrowia matek i dzieci w krajach Trzeciego Świata. Jesteśmy między innymi gotowi finansować rozdawanie środków antykoncepcyjnych. Nie będziemy jednak finansowali aborcji – zapowiada minister współpracy międzynarodowej Bev Oda.
Konserwatywny rząd premiera Stephena Harpera przygotował program zmniejszenia śmiertelności matek w biednych krajach. Ma go przedstawić na najbliższym szczycie państw G8 w Ontario. Dokument przewiduje zapewnienie kobietom dostępu do czystej wody szczepień, pomocy medycznej, żywności oraz środków higieny.
Nie ma mowy o aborcji, wbrew niedawnym zapewnieniom amerykańskiej sekretarz stanu Hilary Clinton, która mówiła: „wszystkie inicjatywy G8, których celem jest poprawa zdrowia matek, muszą się opierać na programach planowania rodziny i dostępu do bezpiecznej aborcji”.
Pomysł kanadyjskiego rządu już skrytykowała tamtejsza opozycja. – Aborcja jest dozwolona w Kanadzie od 23 lat. Dlaczego więc kobiety poza Kanadą nie miałyby móc z niej korzystać – zastanawia się lider Liberalnej Partii Kanady Michael Ignatieff. - To wstyd – ocenia i ubolewa, że konserwatyści usiłują wrócić do debaty na temat aborcji zakończonej ponad 20 lat temu.
Premier Harper ze spokojem stwierdza, że to społeczeństwo nie aprobuje finansowania przez państwo aborcji w krajach Trzeciego Świata. Powołuje się przy tym na sondaż Canadian Press Harris-Decima. Według niego, 48 % Kanadyjczyków sprzeciwia się wydawaniu pieniędzy z budżetu państwa na takie cele.
Źródło: Fronda.pl, 28.04.2010
czwartek, 25 lutego 2010
Kolejny fałszywy ginekolog zatrzymany
Policjanci sprawdzają skąd mężczyźni mieli środki farmaceutyczne, ilu kobietom je sprzedali. Badają też w ilu szpitalach działali. Dostali niedawno sygnał, że podejrzani mogli bywać także w olsztyńskiej placówce.
Funkcjonariusze proszą też kobiety, które korzystały z usług oszusta o kontakt pod numerem telefonu
Źródło: Policja- rolnik "ginekolog" przyznał się do sprzedaży leków, wielkopolska.naszemiasto.pl 24.02.2010
Zobacz też: Mieszkaniec Elbląga skazany za handel środkami wczesnoporonnymi
Skazani za handel śmiercią
środa, 10 lutego 2010
PE przyjął rezolucję o równouprawnieniu kobiet i mężczyzn

Przy sprzeciwie europosłów polskiej prawicy, Parlament Europejski przyjął rezolucję o równouprawnieniu kobiet i mężczyzn, w której opowiedział się m.in. za zapewnieniem łatwego dostępu kobiet do antykoncepcji i możliwości aborcji. Za przyjęciem rezolucji głosowało 381 eurodeputowanych, przeciw było 253, wstrzymało się 31.
"Kobiety muszą mieć kontrolę nad swoimi prawami seksualnymi i rozrodczymi, szczególnie dzięki zapewnieniu łatwego dostępu do środków antykoncepcyjnych i możliwości aborcji. (...) Kobiety muszą mieć dostęp do nieodpłatnych konsultacji w sprawie aborcji" - głosi artykuł, który wzbudził najwięcej emocji wśród polskich europosłów.
Rezolucja jest politycznym stanowiskiem PE, bez mocy prawnej.
Więcej w artykule: PE za antykoncepcją i aborcją. PO i PiS głosowały przeciwko, wprost.pl 10.02.2010
Zobacz też: Europarlament za ułatwieniem dostępu do antykoncepcji i aborcji, rynekzdrowia.pl 10.02.2010
Rewolucja genderowa niszczy rodzinę
Dyrektywa antydyskryminacyjna UE
Parlament Europejski przyjął Kartę Praw Podstawowych
poniedziałek, 7 grudnia 2009
Warszawski Uniwersytet Medyczny: debata medyczna NPR vs. antykoncepcja
NPR VS ANTYKONCEPCJA - DEBATA MEDYCZNA
Zapraszamy na debatę lekarzy, przygotowywaną przez ASK Soli Deo we współpracy ze Studenckim Kołem Naukowym WUM przy II Katedrze i Klinice Położnictwa i Ginekologii. Debata będzie dotyczyła porównania ze sobą naturalnego planowania rodziny (NPR) z antykoncepcją - ich zastosowania, skuteczności, wpływu na zdrowie oraz pozostałych zalet i wad.
Uczestnicy:
Monika Grymowicz, Beata Pietraszewska, Ewa Ślizień-Kuczapska, Marek Ślusarski, Coleen Norman
Czas i miejsce:
poniedziałek 14 grudnia, godz. 18.30 , Aula A w Centrum Dydaktycznym WUM (ul. Księcia Trojdena 2A)
wtorek, 1 grudnia 2009
Wczesnoporonne wkładki wewnątrzmaciczne są w Europie najpopularniejszym sposobem przeciwdziałania poczęciu dziecka
Wyniki systematycznego badania wartości i cech antykoncepcji stosowanej przez dłuższy okres czasu opublikowano niedawno w najnowszym numerze czasopisma „European Journal of Contraception and Reproductive Health Care”. Okazało się, że kobiety młodsze, które chcą jeszcze kiedyś urodzić dziecko, nie stosują długookresowych metod antykoncepcji tak powszechnie, jak kobiety trzydziestoletnie i starsze.
Wkładka wewnątrzmaciczna jest środkiem mechanicznym mającym uniemożliwić zagnieżdżenie się zarodka. Działa wewnątrz macicy kobiety. Wyróżnia się kilka rodzajów wkładek, które różnią się kształtem i rozmiarem, niektóre zawierają także miedź lub syntetyczne hormony, np. stopniowo uwalniany progesteron. Wszystkie działają na tej samej zasadzie. Wywołują stan zapalny w macicy, niszcząc nabłonek rzęskowy i podrażniają szyjkę macicy, przez co utrudniają plemnikom przedostanie się do jajowodów. Natomiast poczętemu dziecku uniemożliwiają wszczepienie się w życiodajną śluzówkę macicy, co prowadzi do jego obumarcia. Wkładkę z progesteronem zakłada się przeważnie na okres jednego roku, wkładkę z miedzią na kilka lat (do pięciu lat, a nawet dłużej).
Według WHO wkładka jest „bardzo popularnym i skutecznym środkiem antykoncepcyjnym". Szacuje się, że na świecie, głównie w krajach wysoko rozwiniętych, stosuje ją ok. 160 milionów kobiet.
Producenci wkładek, większość lekarzy-ginekologów i eksperci WHO niechętnie podejmują temat poronnego działania wkładki oraz powikłań związanych z jej stosowaniem.
Materiał źródłowy:
Sergio Haimovich, “Profile of long-acting reversible contraception users in Europe”, w: “European Journal of Contraception and Reproductive Health Care”, Jan 2009, Vol. 14, No. 3, s. 187-195.
Źródło: LifeSiteNews.com 30.10.2009 opr. hli.org.pl
Zobacz też: Biologiczne skutki stosowania antykoncepcji - wykład dr med.Szymona Wojtylaka, patomorfologa
środa, 30 września 2009
Nie sprzedaję antykoncepcji - wywiad z mgr Małgorzatą Prusak

Z Małgorzatą Prusak, magistrem farmacji i teologii, prelegentką na 26. Światowym Kongresie Federacji Farmaceutów Katolickich (FIPC), który odbywał się w Poznaniu pod hasłem "Bezpieczeństwo leku - etyka i sumienie farmaceuty", rozmawia Izabela Borańska-Chmielewska
- Polscy farmaceuci mogą bez przeszkód pracować w zgodzie ze swoim sumieniem czy wręcz przeciwnie?
- Niestety, stosunkowo niewielu farmaceutów stosuje klauzulę sumienia w praktyce. Niektórzy przestrzegają klauzuli sumienia i nie sprzedają środków antykoncepcyjnych, po prostu odmawiają tego pacjentkom lub odsyłają je do innego farmaceuty. Inni mówią, że danego środka nie ma, mimo że znajduje się on na stanie apteki. Farmaceuci godzą się na takie rozwiązanie, gdyż jedynie na takie zachowania wyrażają zgodę niektórzy kierownicy lub właściciele aptek. Jednym słowem - wolą skłamać, niż sprzedać środki antykoncepcyjne. Ja po prostu odmawiam. Są też nieliczne apteki, które w ogóle nie posiadają tego typu produktów. Znam osobiście dwie. To jest najbardziej przyjazne miejsce dla katolickich farmaceutów. Farmaceuci pragnący pracować zgodnie z sumieniem mają niejednokrotnie trudności ze znalezieniem pracy, a może bardziej pracodawcy, który by im na to pozwolił.
- W jaki sposób reagują pacjentki, gdy odmawia Pani sprzedaży środków antykoncepcyjnych?
- Różnie. Na ogół są zaskoczone. Większość twierdzi wtedy, że pomyliłam się, wybierając zawód farmaceuty, że jestem od sprzedawania, a nie od umoralniania. Mimo że ja nikogo nie umoralniam, tylko krótko mówię, iż nie sprzedaję, nie wchodząc w szczegóły. Chyba że dana pani jest chętna do takiej rozmowy i pyta dlaczego. Wtedy podaję argumenty. Jednak na ogół klientki są wzburzone, pytają, jak śmiem im odmówić. Zdarzyło się także, że zostałam obrzucona epitetami. Wtedy taka sytuacja jest dla mnie bardzo przykra. Bardzo rzadko się zdarza, żeby ktoś przyznał, iż mam prawo, aby odmówić.
- Dlaczego niektórzy klienci odmawiają farmaceutom prawa do postępowania w zgodzie z sumieniem?
- Być może jest to związane z wyrzutami sumienia, że stosują te środki. Czują się w jakiś sposób oceniani. Ale należy pamiętać i odróżnić dwie sprawy: mianowicie ja jako farmaceuta nie oceniam osoby, tylko jej postępowanie. Bo jeśli odmawiam, to znaczy, że uważam, iż to, co robi, jest złe, a nie że ta osoba jest zła. Nie zgadzam się na pewne działania i na uczestniczenie w nich. Natomiast pacjentki często pewnie myślą, że ja je potępiam, odrzucam, oceniam. A tak nie jest. Zawód farmaceuty to naprawdę ciężki kawałek chleba...
- Prawo gwarantuje farmaceutom odmowę sprzedaży np. środków poronnych?
- Nie do końca. Nie mamy w ustawie o prawie farmaceutycznym zagwarantowanej tej wolności, jaką mają lekarze. Lekarz ma zapisane w ustawie o zawodzie lekarza, że może odmówić uczestniczenia w czynnościach, które są niezgodne z jego sumieniem. Tymczasem w ustawie o zawodzie farmaceuty nie ma takiego zapisu. Mamy kodeks etyczny, w którym zapisane jest tylko, że farmaceuta może postępować zgodnie ze swoim sumieniem, ale nie jest zaznaczone, iż może odmawiać w sytuacjach, kiedy coś jest sprzeczne z jego sumieniem. Owszem, był projekt kodeksu etycznego, który został zaprezentowany na V Krajowym Zjeździe Aptekarzy na początku 2008 roku, gdzie między innymi było określone, że farmaceuta może odmawiać w takich właśnie sytuacjach. Ale niestety nie został on przyjęty. Często sami farmaceuci odmawiają sobie prawa do sprzeciwu sumienia, tłumacząc się, iż skoro ustawy wyraźnie im na to nie pozwalają, to nie mogą z tego korzystać. A przecież jak każdy obywatel mają konstytucyjne prawo do wolności sumienia. Poza tym ustawy, które zobowiązują do czynów przeciw życiu, nie są wiążące dla sumienia.
- Ilu zna Pani farmaceutów, którzy nie godzą się na wydawanie antykoncepcji?
- Spotkałam wielu farmaceutów w Stowarzyszeniu Farmaceutów Katolickich, którzy mają na tę kwestię taki sam pogląd jak ja, lecz nie wszyscy mają warunki do pełnej odmowy, do tego, by nie kłamać, iż tych tabletek nie ma, mimo że stoją na półce. Na pełną odmowę na ogół nie zgadzają się kierownicy aptek.
W niektórych aptekach wygląda to w ten sposób, że jeśli dany aptekarz nie chce sprzedawać środków antykoncepcyjnych, to kieruje pacjentkę do okienka obok. Ja nie kieruję do okienka obok, nie wskazuję innego miejsca. Niektórzy farmaceuci wyrażają zdecydowany sprzeciw wobec antykoncepcji postkoitalnej (stosowanej po stosunku, tzw. pigułka po) czy też wkładek domacicznych, gdyż wykazują one działanie poronne.
Co do tzw. zwykłej antykoncepcji łamią się, chociaż jest złem samym w sobie, a dodatkowo środki te mogą także działać wczesnoporonnie, nie mówiąc już o ich szkodliwym działaniu na organizm kobiety. Tłumaczą, że nie wiedzą, w jakim celu preparat antykoncepcyjny jest zapisany na recepcie. Często stosuje się je na tak zwane uregulowanie cyklu. Wiadomo, iż cel zastosowania danego środka - antykoncepcyjny czy też leczniczy - nie niweluje następstw etycznych odnośnie do potencjalnego działania uniemożliwiającego zagnieżdżenie embrionu w macicy. Z praktyki wiem, że kobiety, które mają przyjmować te środki w celach leczniczych, nie oburzają się na odmowę sprzedaży, same mówią, iż to w celach leczniczych, i są chętne do rozmowy. W takich wypadkach wyjaśniam skutki etyczne i realizuję receptę.
poniedziałek, 21 września 2009
Depopulacja lekarstwem na tzw. globalne ocieplenie
Dystrybucja prezerwatyw w krajach rozwijających się mogłaby pomóc w walce przeciwko zmianom klimatycznym, zmniejszając wzrost demograficzny na świecie – przekonują autorzy tekstu w brytyjskim czasopiśmie medycznym „The Lancet”.
Naukowcy twierdzą, że ponad 200 milionów kobiet na świecie chciałoby korzystać ze środków antykoncepcyjnych, ale nie ma do nich dostępu. Efektem tego jest 76 milionów nieoczekiwanych ciąż rocznie.
Naukowcy chcą zmniejszyć liczbę rodzących się dzieci poprzez darmowy dostęp do prezerwatyw i innych metod kontroli urodzeń dla kobiet z państw rozwijających się.
- Obecnie pojawił się problem i toczy się debata dotycząca związków między dynamiką demograficzną, zdrowiem seksualnym i reprodukcyjnym, prawami i zmianą klimatu – stwierdzają.
W krajach, gdzie jest łatwy dostęp do środków antykoncepcyjnych, wielkość rodzin na przestrzeni jednego pokolenia maleje w znaczny sposób.
Populacja ludzi w 2050 roku przekroczy 9 miliardów i to kraje rozwijające się reprezentują 90 % tego wzrostu.
„The Lancet” powołuje się na raport brytyjski , wg którego planowanie rodziny jest pięć razy tańsze niż obecne technologie wykorzystywane do walki ze zmianami klimatycznymi.
Eksperci stwierdzili, że normalny wzrost populacji nie powinien zagrażać w sposób nadzwyczajny problemowi klimatycznemu. Zwracają jednak uwagę, że w krajach rozwijających się nadpopulacja może doprowadzić do większego zapotrzebowania na pożywienie, mieszkania, co może zagrozić środowisku, które "padło łupem" ocieplenia klimatu.
Źródło: AssociatedPress opr.Fronda.pl 18.09.2009
Zobacz też:Ted Turner o prawdziwej istocie globalnego ocieplenia
czwartek, 17 września 2009
Polscy farmaceuci debatowali o klauzuli sumienia
Jednym z głównych punktów obrad Międzynarodowego Kongresu Farmaceutów Katolickich była klauzula sumienia. Prawo do pracy według własnego sumienia mają lekarze, ale cały czas nie mają go farmaceuci. — Zwracaliśmy się już w tej sprawie do Ministerstwa Zdrowia, ale bezskutecznie. Dlatego chcemy uregulować kwestię klauzuli sumienia w skali europejskiej, a wtedy, liczymy, stanie się to również w Polsce - mówi Barbara Fiklewicz-Dreszczyk ze Stowarzyszenia Katolickich Farmaceutów Polskich (SFKP).
We Włoszech przed sądem stanął aptekarz, który odmówił sprzedaży tabletki wczesnoporonnej RU 486. W Warszawie kłopoty w wymiarem sprawiedliwości ma aptekarka, która poinformowała klienta o skutkach ubocznych leku hormonalnego.
Z apelem o stworzenie ogólnoświatowego kodeksu etycznego aptekarzy zwrócił się do uczestników kongresu przewodniczący Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia, abp Zygmunt Zimowski. Hierarcha zwrócił uwagę na problem leków fałszywych, czyli produktów leczniczych udających leki, nielegalnie wyprodukowanych, nigdzie nie przebadanych, zawierających często toksyczne zanieczyszczenia. — Farmaceuci muszą sprzeciwić się takim praktykom – apelował.
Międzynarodowe spotkania farmaceutów katolickich odbywają się co dwa lata. W poznańskim kongresie wzięli udział przedstawiciele kilkudziesięciu krajów, m.in. Malezji, Gabonu, Włoch, Francji, Hiszpanii i Niemiec.
Źródło: rp.pl opr.Fronda.pl 14.09.2009
Zobacz też: W USA powstają apteki pro-life
Farmaceuci nie chcą sprzedawać środków wczesnoporonnych
poniedziałek, 27 lipca 2009
Pseudokatolicy z USA będą edukować Polskę
Lider Katolików na rzecz Wyboru - Jon O’Brien, , poprowadzi we wrześniu w Warszawie warsztaty pod hasłem: "Jak rozmawiać o aborcji?". Szkolenie organizowane wspólnie z Federacją na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny ma pomóc – jak mówią organizatorzy - m.in "przełamywać utarte schematy myślowe, porządkować własne przemyślenia i kierować dyskusją na tematy związane z aborcją".
Istnienie organizacji, która deklaruje się jako katolicka i jednocześnie głosi poglądy niezgodne z nauką Kościoła nie dziwi ks. Franciszka Longchamp de Berier, prawnika z UJ, który studia kończył w USA. - W Stanach Zjednoczonych jest wielu „katolików”, którzy nie widzą problemu w akceptowaniu aborcji. Gdy zrzeszają się oni w jakaś organizacje, to absolutnie nie mogą siebie nazywać katolicką. Nie reprezentują Kościoła jako wspólnoty, co więcej nie zgadzają się z Kościołem, tzn. z innymi członkami wspólnoty – mówi w rozmowie z portalem Fronda.pl.
Duchowny podkreśla, że w USA problem "katolików", którzy akceptują aborcję i antykoncepcję jest dość duży. Zwraca uwagę, że nie można patrzeć spokojnie, gdy ten problem próbuje się przenieść na teren Polski. - Zaproszenie tej organizacji do Polski to zwykłe rozbijanie katolickości w naszym kraju. To nie jest dyskusja na temat aborcji, tylko proaborcyjna propaganda – mówi.
Feministki szczycą się tym, że warsztaty poprowadzą „katolicy, którzy potrafili przeciwstawić się papieżowi." Jako przykład podają niezgodę na ekskomunikę nałożoną na tych, którzy pomogli 9-letniej brazylijskiej dziewczynce dokonać aborcji. Nie ukrywają, że chcą zaangażować do swojej inicjatywy polityków. Na razie wsparła ją posłanka lewicy Izabela Jaruga-Nowacka. - Trzeba w końcu przestać udawać, że nie ma problemu dzieci niechcianych, które po urodzeniu są maltretowane i porzucane – powiedziała w rozmowie z „Dziennikiem”.
Działający od 1973 r. Katolicy na rzecz Wyboru za cel stawiają sobie dowodzenie, że tradycja katolicka "wspiera prawa moralne i ustawowe kobiet do podążania za własnym sumieniem w sprawach seksualności i zdrowia reprodukcyjnego". Ich główne postulaty to prawo kobiet do aborcji i upowszechnienie antykoncepcji.
Źródło: Fronda.pl 25.07.2009Zobacz też: Katolicy z USA będą promować u nas aborcję, dziennik.pl 26.07.2009
czwartek, 4 czerwca 2009
Cytat z Zeszytów Oświęcimskich o kontroli urodzeń
"(...) Poprzez środki propagandowe, a w szczególności przez prasę, radio, kino, ulotki, krótkie broszury, odczyty uświadamiające itp. należy stale wpajać w ludność myśl, jak szkodliwą rzeczą jest posiadanie wielu dzieci.
Powinno się wskazywać koszty, jakie dzieci powodują, na to, co można by zdobyć dla siebie za te wydatki. Można wskazywać na wielkie niebezpieczeństwa dla zdrowia, które mogą grozić kobiecie przy porodzie itp.
Obok tej propagandy powinna być prowadzona na wielką skalę propaganda środków zapobiegawczych. Przemysł, produkujący tego rodzaju środki, musi zostać specjalnie stworzony. Nie może być karalne zachwalanie i rozpowszechnianie środków zapobiegawczych ani też spędzenie płodu.
Należy też w pełni popierać powstawanie zakładów dla spędzania płodu. Można wykształcić np. akuszerki względnie felczerki w robieniu sztucznych poronień. Im bardziej fachowo będą przeprowadzane poronienia, tym większego zaufania nabierze do nich ludność. Rozumie się samo przez się, że i lekarz musi być upoważniony do robienia tych zabiegów, przy czym nie może tu wchodzić w rachubę uchybienie zawodowej lekarskiej godności. Należy również propagować dobrowolną, sterylizację. (...)"
[dr Erich Wetzel, Kierownik Centrali Doradczej Urzędu dla Spraw Rasowo-Politycznych, W sprawie generalnego planu wschodniego Reichsfuhrera SS, Berlin 27.04.1942, Zeszyty Oświęcimskie, 1958 nr 2, s. 45-50.]
Źródło: Fundacja Kobiety dla Kobiet
Zobacz też: Terror hitlerowski na ziemiach włączonych do Rzeczy i w Generalnym Gubernatorstwie
piątek, 15 maja 2009
Edukacja seksualna nie pomogła...
W 2008 roku, spośród 40 tys. dzieci poczętych przez nastolatki, ponad 20 tys. zostało uśmierconych przed urodzeniem. Tylko w Anglii i Walii liczba kobiet decydujących się na aborcję po raz pierwszy przekroczyła w ubiegłym roku liczbę 200 tysięcy.
Wskaźniki aborcyjne w Wielkiej Brytanii zaczęły gwałtownie rosnąć od roku 1999, kiedy rząd wprowadził program „zapobiegania ciąży” wśród nastolatek (Teenage Pregnancy Strategy).
Program, na który przeznaczono 300 mln funtów, miał poprzez kontrolę urodzeń i promowanie antykoncepcji ograniczyć o połowę liczbę ciąż u nieletnich. Tymczasem, jak pisał „London Daily Mail”, po wprowadzeniu tej strategii Wielka Brytania z każdym rokiem odnotowuje tendencję przeciwną od planowanej.
Źródło: ND 13.05.2009 opr. PS
Zobacz też: Brytyjska telewizja zareklamuje aborcję
Porażka edukacji seksualnej w Wielkiej Brytanii
czwartek, 19 czerwca 2008
W USA powstają apteki pro-life

Jak poinformowała gazeta „The Washington Post” sieć aptek DMC Pharmacy, znajdująca się w centrum handlowym w Chantily ma na celu wsparcie farmaceutów i innych pracowników służby zdrowia, których sumienie nie pozwala na rozprowadzanie środków antykoncepcyjnych. DMC Pharmacy należy do organizacji non-profit Divine Mercy Care, świadczącej usługi medyczne. Instytucja pozostaje wierna nauczaniu Kościoła katolickiego.
– Staramy się nie zostawiać naszej wiary za drzwiami – mówi John Bruchalski, prezes zarządu DM Care. – Staramy się stworzyć środowisko, w którym wiara i profesjonalizm łączą się.
Bruchalski przyznał, że jednym z głównych celów instytucji jest niesienie pomocy potrzebującym, nieubezpieczonym pacjentom. Organizacja prowadzi także Centrum Rodziny Tepeyac. Jest to centrum ginekologiczno-położnicze, zajmujące się promocją naturalnego planowania rodziny, zamiast antykoncepcji, sterylizacji i aborcji.
– Staramy się wykonywać praktykę medyczną w taki sposób, by być przekonanym, że robimy wszystko co najlepsze, aby pomóc naszemu społeczeństwu promując zdrowy styl życia. Po gruntownym zbadaniu tego, co mówi nauka na temat sterydowej antykoncepcji stwierdziłem, że może ona zaszkodzić kobiecie, jak również jej nienarodzonemu dziecku. Dlatego zdecydowałem się ją odrzucić – dodaje.
Sprawa sprzeciwu sumienia aptekarzy i medyków wywołała poważną debatę w kraju związaną z granicami wolności sumienia oraz tzw. zdrowiem reprodukcyjnym kobiet.
Sprzeciwiający się aborcji farmaceuci zaprzestali realizować recepty na środki antykoncepcyjne, zwłaszcza poronne, takie jak „pigułka dzień po”, oświadczając, że są przekonani, iż formy tego typu antykoncepcji mogą spowodować aborcję. Poza tym, ich zdaniem, takie metody promują swobodę seksualną, rozwody i przyczyniają się do rozpowszechnienia chorób przenoszonych drogą płciową.
Kobiety, którym odmawia się sprzedaży tego typu środków uważają, że są narażone na niekorzystne urazy i przeżycia, podczas gdy sami farmaceuci za odmowę sprzedaży środków antykoncepcyjnych są karani grzywną, upominani lub nawet zwalniani z pracy.
Z tego powodu wielu aptekarzy w ogóle zrezygnowało ze sprzedaży środków antykoncepcyjnych. Powstała też organizacja Pharmacists for Life International, która promuje prawo aptekarzy do sprzeciwu sumienia.
– Pozwala to aptekarzom, którzy nie chcą być zaangażowani w jakikolwiek sposób w unicestwianie życia ludzkiego, prowadzić praktykę w taki sposób, by czuć się komfortowo – stwierdziła prezes organizacji Karen Brauer.
Na stronie internetowej Pharmacist for Life International wymienia się 7 aptek, które zobowiązały się przestrzegać wytycznych dotyczących ochrony życia ludzkiego. Jednak, jak zaznaczyła Brauer „to dopiero wierzchołek góry lodowej”, gdyż tak naprawdę wiele innych aptek prezentuje takie samo podejście jak apteki pro-life.
Źródło: CartholicNewsAgency, tłum. PiotrSkarga.pl
Mamo pomogę Ci
Zapraszamy do udostępniania informacji na temat nowego miejsca, gdzie kobiety mogą otrzymać pomoc prawną i psychologiczną. Jest to inicjaty...
-
Dzięki naprotechnologii 30 proc. par po nieudanych próbach in vitro zostaje rodzicami w sposób całkowicie naturalny, mimo faktu, że próby po...
-
Od naszych przyjaciół z USA otrzymaliśmy bardzo ważny apel, skierowany do każdego, kto potrafi się modlić. Oto on: Od Lorda Davida Altona w ...
-
Ryzyko poronienia wskutek amniopunkcji było znane od dawna, ale nowe badania przeprowadzone przez brytyjskich lekarzy wykazały, że zastoso...
